
Tak: „współpracy”, bo to właśnie współpraca – a nie tylko edukacja i leczenie „oderwane” od działań samego pacjenta – pozwala poznać problemy tej choroby, które nadal nie są wystarczająco znane i rozumiane w społeczeństwie. Tam gdzie brakuje współpracy, jest miejsce na wyobrażenia, domysły, pomyłki i uprzedzenia. Jej brak w środowisku, w którym żyje pacjent z cukrzycą często stwarza trudne dla niego, kłopotliwe a nawet niebezpieczne sytuacje.
Cukrzyca jest schorzeniem metabolicznym o różnorakiej etiologii, charakteryzującym się przewlekłą hiperglikemią z zaburzeniami metabolizmu węglowodanów, tłuszczów i białek na skutek defektu wydzielania i/lub działania insuliny. Skutki cukrzycy obejmują przewlekłe uszkodzenie, dysfunkcję i niewydolność różnych narządów. Zmiany te powstają w wyniku obniżonego stężenia insuliny we krwi, bądź zmniejszonej wrażliwości komórek docelowych na działanie tego hormonu.
Cukrzyca typu 2 (najbardziej rozpowszechniona) została włączona przez Światową Organizację Zdrowia (wraz z otyłością, nadciśnieniem tętniczym, miażdżycą i chorobami nowotworowymi) do grupy chorób związanych z żywieniem, które łącznie odpowiadają za ok. 70% ogólnej śmiertelności oraz generują bardzo wysokie koszty dla systemów ochrony zdrowia. Głównymi czynnikami ryzyka cukrzycy typu 2 są: otyłość i mała aktywność fizyczna.
Jak radzić sobie z cukrzycą?
Właściwe leczenie to oczywiście stosowanie odpowiednich leków doustnych lub insuliny, prawidłowe odżywianie, tzw. samokontrola poziomu glukozy oraz aktywność fizyczna. Ale oprócz metod medycyny konwencjonalnej można także korzystać z metod terapii wykorzystujących wiedzę o lekach roślinnych (oczywiście jako metod wspomagających). Osobiście tego typu wiedzę zgłębiłam podczas kursu zorganizowanego przez Instytut Roślin i Przetworów Zielarskich w Poznaniu. Przez dłuższy czas nie udało mi się jednak znaleźć osoby chorej na cukrzycę, która zechciałaby wprowadzić do swojej terapii także tego typu „leki”. I oto któregoś dnia poznałam Panią Cecylię Szyszkę.
Przypadek Pani Cecylii
Pani Cecylia chorowała (i nadal choruje – cukrzyca jest bowiem jak dotąd chorobą nieuleczalną) na cukrzycę typu 2, nadciśnienie tętnicze, hipercholesterolemię oraz nadwagę. Podczas pierwszego spotkania szczerze wyznała: „muszę być w miarę zdrowa, bo jestem jedyną opiekunką ciężko chorych bliskich mi osób”. Obie uznałyśmy, że jest to niezwykle silna motywacja, która pomoże jej w poprawie własnego stanu zdrowia. Zaczęłyśmy od zmian w sposobie odżywiania. Przede wszystkim uświadomiłam Pani Cecylii jakie jest jej prawdziwe zapotrzebowanie energetyczne i jak ważna jest regularność oraz jakość posiłków. Potem udało mi się przekonać Panią Cecylię, że nawet niewielki lecz regularny wzrost aktywności fizycznej pomoże jej w utracie masy ciała.
Pani Cecylia okazała się bardzo „zdyscyplinowaną” pacjentką. Już po miesiącu jej masa ciała uległa zmniejszeniu o ok. 3 kg. Potem regularnie obniżała się. Ale nie to było najważniejsze. Obie bowiem uznałyśmy, że głównym celem terapii jest poprawa glikemii, poziomu cholesterolu oraz ciśnienia krwi. Postanowiłyśmy więc sięgnąć po wspomagające środki roślinne. Jednym z nich był topinambur, który dzięki zawartości inuliny normalizuje m.in. glikemię. Ponadto przy regularnym stosowaniu jest skuteczny również w leczeniu otyłości, zaburzeń lipidowych (obniża poziom cholesterolu), reguluje ciśnienie krwi i pracę przewodu pokarmowego.
Bulwy topinambura zawierają w swoim składzie 12-15% inuliny oraz niewielkie ilości białka i tłuszczu. Zawartość wit. C i wit. B1 w bulwach topinambura jest dwukrotnie większa niż w ziemniakach. Topinambur zawiera też dużo potasu, cynku, fosforu, żelaza, a przede wszystkim krzemionki – tutaj topinambur bije wszelkie rekordy! Ponadto 100 g topinambura dostarcza zaledwie 20 kcal ! Po kilku miesiącach – po zmianie sposobu żywienia, zwiększeniu aktywności fizycznej oraz wykorzystaniu w swojej diecie topinambura. Pani Cecylia przedstawiła mi swoje wyniki. Nie ukrywam, że byłam pod ogromnym wrażeniem. Cholesterol ogólny obniżył się do 143 mg/dL, cholesterol tzw. „dobry” wynosił 68,8 mg/dL, a hemoglobina glikowana: 5,62 ! Mało tego: ciśnienie obniżyło się na tyle, że odstawiła leki ! Na dzień dzisiejszy Pani Cecylia jako jedyny lek stosuje więc tylko metforminę.
Pragnę podkreślić, że Pani Cecylia odżywia się bardzo zdrowo. Zjada 5 regularnych posiłków dziennie, przestrzega indeksu glikemicznego produktów węglowodanowych, wykorzystuje w swojej diecie zdrowe tłuszcze, głównie rybie lub roślinne (m.in. z oleju lnianego, który jest dobrym źródłem kwasów omega-3), je dużo surowych warzyw i trochę mniej owoców, nie przesadza ze spożywaniem mięsa (zwłaszcza czerwonego), unika prostych cukrów. Jej wyniki są naprawdę imponujące! Podobnych życzę wszystkim innym pacjentom z cukrzycą.
Więcej informacji na temat cukrzycy i niekonwencjonalnych środków wspomagających jej leczenie znajdziecie na
ww.geminichojnice.pl/zdrowieodkuchni
Sabina Budkiewicz
odpowiedz