Miesiąc po tragicznej nawałnicy

Starosta Stanisław Skaja powołał komisję w celu oszacowania strat w infrastrukturze powiatowej. - Jesteśmy na etapie udzielania pomocy i odbudowy tego, co zostało zniszczone. Skaja ma też żal do dziennikarzy, którzy pokazywali i opisywali ostatnią sesję.

Dokładnie miesiąc temu doszło do tragicznej w skutkach nawałnicy w naszym regionie.   |  fot. (olo)

Dziś mija dokładnie miesiąc od tragicznej nawałnicy w powiecie chojnickim. Poszkodowani mogą nadal szukać pomocy w starostwie oraz w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Chojnicach, która przyjmuje wnioski od poszkodowanych rolników, którzy utracili las lub uprawy. O pomoc można zgłaszać się też w starostwie. Jej forma może być różna - związana z oszacowaniem strat również w prywatnych lasach czy w formie pomocy prawnej.

Nadal z całej Polski trafia pomoc do powiatu chojnickiego. – Na mój apel o pomoc otrzymaliśmy ogromne wsparcie. Do naszego powiatu zgłosiły się 54 samorządy z całej Polski. Przyjęliśmy darowizny na bieżące naprawy, inwestycje, jak chociażby przepusty na drogach czy uszkodzenia dróg i zakup sprzętu dla OSP i PSP. Łącznie do powiatu trafił 1 mln zł pomocy finansowej, bo oprócz tego otrzymaliśmy pilarki czy agregaty – mówi starosta Stanisław Skaja. –Dostaliśmy też 50 tys. zł darowizn od osób fizycznych czy firm.

Warto dodać, że tylko gmina Chojnice dostała od innych samorządów ponad 2 mln zł pomocy. Starosta Stanisław Skaja ma żal i jednocześnie … nie ma żalu do mediów, że pisały o rzucanych w jego stronę zarzutach na ostatniej sesji powiatu. – W artykułach były przedruki, były te hasła, państwo reklamowaliście tych, co przyszli. Wy powielacie takie kłamstwa i sytuacje, w których porównuje się mnie do człowieka, który ma krew na rękach i że jestem odpowiedzialny za śmierć pięciu osób – mówi starosta Skaja. – Nie życzę nikomu, aby w taki sposób mnie oskarżono.

Skaja wydał też oświadczenie, w którym raz jeszcze podkreślił, że to nie on, a dyrektor wydziału Andrzej Nogal jest zgodnie z procedurami od przekazywania komuników meteorologicznych i ostrzeżeń, a między nimi nie było w tej sprawie żadnych rozmów i konsultacji. Dyrektor  Nogal złożył już wyjaśnienia w tej sprawie w sądzie w Słupsku.

- My jako powiat nie mieliśmy żadnych informacji o obozach, w tym w Suszku – dodaje Skaja. – Jeśli w Suszku wiedzieli o tym, że zbliża się nawałnica, to dziwię się, że dzieciom pozwolono przebrać się w pidżamy. No ale to lato było nie…

Tekst i fot. (olo)

Zapisz

  1. 11 września 2017  21:39   Widać ,że p.Skaja zaczyna ...   anonim

    Widać ,że p.Skaja zaczyna mataczyć.

    7
    6
    Odpowiedz
  2. 11 września 2017  20:12   Z informacji przekazywanych ...   anonim

    Z informacji przekazywanych przez TV24 wynika ,że organizacja obozu harcerskiego we wsi Suszek zgłoszona była w starostwie powiatowym właściwym dla miejsca organizacji obozu.

    8
    5
    Odpowiedz
  3. 11 września 2017  20:03   Bogu powinien dziękować ... (1)   anonim

    Bogu powinien dziękować ,że nie doszło do linczu.

    10
    7
    Pokaż/ukryj odpowiedzi
    Odpowiedz
    • 11 września 2017  20:30   Ty poproś Boga   GCH-0007

      idioto aby ci przywrócił trochę rozumu którego ci brak. I nie wypisuj cepie o jakimś linczu!

      5
      3
  4. 11 września 2017  16:23   A dyrektor Nogal to kogo ...   chojniczanin

    A dyrektor Nogal to kogo pracownik ? Czyż Starosta nie jest pracodawcą tego pana?

    14
    4
    Odpowiedz
  5. 11 września 2017  16:10   Po co te komentarze   Mieszkaniec

    Widać że wszystkiemu winni są harcerze, brak mi słów. Szkoda mi tych ofiar. Mam dość tych tłumaczeń w stylu to nie JA !!!

    13
    5
    Odpowiedz