Konkluzja jest jedna: śmieci powinny być wywożone częściej

To opinia Jakuba Chmurzyńskiego, prezesa spółdzielni mieszkaniowej. Skontaktowaliśmy się z nim po telefonach kilku mieszkańców bloku przy Sportowej 3. Ci po kilkunastu dniach od wywozu gabarytów, znów mają w zasięgu wzroku śmieci dużego formatu.

Wystawianie wielkogabarytowych odpadów poza terminami wywozów oraz podrzucanie ich sąsiadom to problem każdego osiedla. Podobnie jak przepełnione pojemniki na śmieci komunalne.   |  fot. Rmak

Stara toaleta, umywalka, kartony, płyty z tzw. sklejki to widok, jaki od ponad tygodnia gości pod blokiem przy ulicy Sportowej 3. Nie ma się co dziwić mieszkańcom, że im on przeszkadza, tym bardziej, że wywóz śmieci gabarytowych, za który odpowiada miasto, dopiero za pół roku. Posprzątanie terenu spada więc na spółdzielnię mieszkaniową.

Jakub Chmurzyński przyznaje, że temat jest mu dobrze znany. Co więcej, przyznaje, że prawdopodobnego właściciela opisanej sterty śmieci mógłby wskazać palcem. - Niedawno gabaryty próbował podrzucić nawet do nas na bazę. Został przegoniony. Kazaliśmy mu odwieźć je do ZZO w Nowym Dworze - mówi prezes spółdzielni mieszkaniowej. Mężczyzna, o którym mowa jest mieszkańcom bloku przy Sportowej dobrze znany, jako ten „najmądrzejszy i na wszystkim się znający” (opinia jednego z sąsiadów). To jednak nie jedyna osoba, w mieście, która podrzuca śmieci gdziekolwiek i komukolwiek. - To jest częstsze niż komukolwiek mogłoby się wydawać - komentuje Chmurzyński.

Kukułcze jajo

Za wywóz śmieci na osiedlach, którymi zarządza spółdzielnia mieszkaniowa odpowiedzialne jest miasto. To, wywóz tzw. gabarytów organizuje dwa razy do roku. Problem na tzw. blokowiskach polega jednak na tym, że lokatorzy tego typu odpady wyrzucają znacznie częściej. Co więcej, jak dowiadujemy się od prezesa spółdzielni, żeby gabaryty nie zalegały pod blokiem ich właściciela powszechną praktyką jest podrzucanie ich pod śmietnik innego bloku. - Tych gabarytów jest bardzo dużo. Do tej pory robiliśmy w ten sposób, że zbieraliśmy po śmietnikach te przedmioty i woziliśmy na nasz plac (przy Młodzieżowej 2 - przyp. red.).

- Poświęcamy ludzi, którzy jeżdżą naszym samochodem dostawczym i zbierają. Nie jest on za darmo, to są dodatkowe koszty - zauważa Jakub  Chmurzyński. Prezes spółdzielni opowiedział nam też, jak przez składowanie gabarytów na bazie musiał się niedawno tłumaczyć policji, ponieważ ktoś zgłosił, że powstaje tam coś na kształt dzikiego wysypiska. - Gabarytów jest tam czasem tyle, że samochód ZZO z Nowego Dworu wywozi je prze cały dzień, a czasem dwa. Co do sytuacji z policją, konsultowaliśmy się m.in. z prawnikiem i tak, możemy w tym miejscu, na naszym placu składować te rzeczy - wyjaśnia.

Częstsze wywozy

Żeby jednak ponownie nie mieć nieprzyjemności, a na placu przy Młodzieżowej 2 większy ład, władze spółdzielni mieszkaniowej zwróciły się do miasta z prośbą o np. zwiększenie częstotliwości odbiorów gabarytów, np. raz na miesiąc. - Śmieci nie będzie wtedy więcej, po prostu mniej będzie zalegało na naszym placu - zauważa Chmurzyński. - Ciężko oczekiwać od takiej ilości lokatorów by robili remonty, dwa razy do roku, wszyscy w tym samym czasie. Poza tym jeśli np. ktoś kupi pralkę czy lodówkę, a sklep nie odbierze tej zużytej, to nikt nie będzie jej przecież trzymał przez pół roku w mieszkaniu. Wystawi ją przy śmietniku. To powoduje, że na osiedlach robi się bałagan, a ci co nie chcą go mieć u siebie, to podrzucają te rzeczy gdzie indziej - argumentuje.

Duży kontener może pomóc w zaprowadzeniu ładu

Drugim pomysłem na rozwiązanie kwestii jest postawienie na placu spółdzielni mieszkaniowej dużego, kilkudziesięciometrowego kontenera na gabaryty. - My moglibyśmy zwozić te przedmioty bezpośrednio do niego i prosić miasto, kiedy się zapełni, żeby nam go opróżniali. Żebyśmy też na swojej bazie mieli porządek. Taki wniosek prezes spółdzielni wysłał do Urzędu Miasta w Chojnach około dwóch tygodni temu. - My już nawet rozważaliśmy opcję, że może, gdyby miasto nie miało na to wolnych funduszy, to sami byśmy kupili ten kontener. Chociaż jego koszt jest bardzo duży, średnio kilkanaście tysięcy złotych. Ale na pewno nie chcemy być obciążani dodatkowymi wywozami, bo to nie jest obowiązek spółdzielni tylko miasta. Płacimy za to - mówi Jakub Chmurzyński.

Przepełnione pojemniki

Jeden z Czytelników, którzy prosili nas o interwencję, zwraca także uwagę na odpady, notorycznie wysypujące się z pojemników pod wiatami, również przy Sportowej 3. Jakub Chmurzyński przyznaje, że jest to problem złożony i sporo winy jest również po stronie miasta. Wyjaśnia, że już w 2012 roku przekazali do magistratu informację gdzie, jaka pojemność pojemników jest potrzebna oraz kiedy trzeba zwiększyć częstotliwość wywozu śmieci, np. w okolicach świąt. - Niestety nie wszystkie te informacje zostały wykorzystane właściwie przez miasto w trakcie tworzenia przetargu na wywóz odpadów - wyrokuje. Dodaje też, że w jego ocenie nienalepianej są dobrane terminy wywozów.

- Pojemniki na papier i tworzywo sztuczne zapełniają się bardzo szybko. Przekłada się to na to, że nawet gdyby ktoś chciał segregować odpady to nie może, bo albo swoją np. makulaturę czy butelki położy obok pojemnika albo wrzuci do innego. Mieszkańców jest dużo więc szybko robi się górka - zauważa. - To jest kwestia nieodpowiednio dobranych pojemników, a za to odpowiada niestety miasto - podkreśla.

Prośba spółdzielni jest zasadna

Jarosław Rekowski, przyznaje, że wystawianie gabarytów poza terminami ich wywozów w danym sektorze to problem również ZGM-u, a częstsze kursy pojazdów, na które są ładowane, przekładały by się na wyższą cenę. Dlatego pomysł by przy Młodzieżowej 2 postawić duży kontener dyrektorowi wydziału gospodarki komunalnej z urzędu miejskiego, się spodobał. - Jest to dobra formuła - uważa. - Spółdzielnia chce faktycznie kontener ustawić u siebie, gromadzić odpady pomiędzy naszymi wyznaczonymi terminami. Przystaliśmy na to, że będziemy go przyjmować na PSZOKu według wypełnienia. Żeby nie był on przepełniony - wyjaśnia Jarosław Rekowski. Przy czym podkreśla, że w dalszym ciągu obowiązuje ustalony wcześniej kalendarz wywozu gabarytów.

Dyrektor przypomina także, że każdy mieszkaniec spółdzielni mieszkaniowej, może np. dużego formatu śmieci, we własnym zakresie, odwieźć do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, nieodpłatnie. Wystarczy tylko, że na wjeździe do ZZO w Nowym Dworze okaże dokument, potwierdzający, że jest mieszkańcem danego rejonu. - Dotyczy to wszystkich gabarytów, plastiku, jeżeli ktoś ma w nadwyżce, gruzy budowlanego (1 tona na rok) jeżeli ktoś robi remont np. łazienki czy kuchni. To wszystko można samemu spakować np. na przyczepkę i zawieźć. Nic za to nie płacąc.

Być może mandat

Nowy przetarg na wywóz śmieci w Chojnicach ogłoszony będzie za rok. Jakub Chmurzyński nie ukrywa, że ma nadzieję, że magistrat, nauczony doświadczeniem, opracuje nowy, lepszy plan. Na wywóz gabarytów spod bloku na Sportowej 3 mieszkańcy muszą jeszcze trochę zaczekać. W najbliższym czasie będzie odbywała się organizacja kontenera. - Nie wykluczone też, że pofatygujemy się do właściciela śmieci, jeśli to faktycznie ten sam, który próbował podrzucić je na nasz teren. Będziemy oczekiwali od niego, że sam to uprzątnie. Jeśli nie, wezwiemy straż miejską żeby go ukarała - komentuje prezes spółdzielni mieszkaniowej.

Anna Zajkowska. Fot. Rmak

  1. 14 maja 2020  11:00   sportowa 1   MIESZKANIEC

    Do śmietnika przy Sportowej 1, śmieci wrzucają z bloków z Ceynowy, jak również duże gabaryty, przywożą z poza miasta i wrzucają do śmietnika bo jest otwarty. ZGM Chojnice pomimo zgłoszeń nic nie robi. Nie będą dorabiać kluczy do śmietnika TYLKO ZROBILI ŚMIETNIK OGÓLNODOSTĘPNY DLA WSZYSTKICH. Może byłoby inaczej gdyby na Sportowej 1 mieszkał pracownik ZGM i on płaciłby za czyjeś śmieci.

    5
    0
  2. 13 maja 2020  15:04   Co robi urzednik Pan P Lukasz ...   Lala

    Co robi urzednik Pan P Lukasz ciagle w terenie i nic nie robi wszystko ma w d ..i kase bierze

    6
    1
  3. 13 maja 2020  12:16   ŚMIECI dobry temat   mieszkaniec

    Pan dyrektor ustalił nam termin remontów. Dlatego też to wygląda jak wygląda. Prezes ma rację minimum raz w m-cu w stałych terminach a ludzie na pewno się dostosują. Co za problem jak w moim przypadku śmieciarka jest 2 razy w tygodniu wystarczy tylko zebrać informację i przekazać ją odpowiednim osobom że jest taka potrzeba i gabarytów nie ma. Panie dyrektorze gdzie my - mieszkańcy mamy to przechowywać? Podobno śmieci to zadanie miasta - płacimy za to i niech pan nie straszy karami. Pan dyrektor mówi - "Jakub Chmurzyński nie ukrywa, że ma nadzieję, że magistrat, nauczony doświadczeniem, opracuje nowy, lepszy plan." Fajna ta nadzieja a jaka to ciężka praca. To może nie nadzieja a konkrety i nasze miasto nie będzie graciarnią. Miłego minusowania.

    4
    0
  4. 12 maja 2020  16:36   A może monitoring by się ...   chojniczanin

    A może monitoring by się przydał. Przy Obr Chojnic przyjeżdżają samochody, kierowcy otwierają drzwi od boksu ładują odpady i odjeżdżają w siną dal. Ktoś im dał klucze, dorobili i odpady rosną na konto okolicznych bloków.

    18
    2
  5. 12 maja 2020  14:27   Niestety..   Ja GCH

    Niestety, Sportowa 3 to temat rzeka. Dziwne środowisko, strach wieczorem przejść, a śmieci w tym miejscu były i będą. Część lokatorów jest niereformowalna.

    12
    4
  6. 12 maja 2020  13:06   Śmieci były, są i będą   Norek

    Śmieci były, są i będą

    8
    5
  7. 12 maja 2020  12:17   To prawda ze zgodnie z ...   Segregator

    To prawda ze zgodnie z ustawą miasto jest wlascicielelm smieci? To niech sobie je zabieraja a nie z łaska. Placi sie podatek za smieci i jeszcze ciezko im to zabrac i leza pod blokami. To ze nie mozecie sobie poradzic z czestotliwoscia wywozu to wasza sprawa

    31
    2