ładuję dane...
serwisy
Informacje
Programy

Zaadoptuj mnie

Bez punktu w Chojnicach

Podziel się: facebook.pl wykop.pl nk.pl
       To spotkanie od dawna wzbudzało emocje kibiców i jednocześnie stwarzało obawy co do zachowania kibiców przeciwnej drużyny, w związku z wydarzeniami, jakie miały miejsce na stadionie Zawiszy

Zainteresowanie pojedynkiem obydwu drużyn było ogromne. O przedmeczowej gorączce i decyzji PZPN powiedziano i napisano prawie wszystko. Podjęto nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, a kibice przed wejściem na stadion byli drobiazgowo sprawdzani. W sobotnie popołudnie (4.09.) na stadionie w Chojnicach przy licznie zgromadzonej publiczności (ok. 2500 widzów) - wicelider rozgrywek II ligi grupy zachodniej podejmował Zawiszę Bydgoszcz.

Chojniczanie do meczu przystąpili w składzie: Krzysztof Baran, Grzegorz Jakosz, Damian Trzebiński, Michał Mikołajczyk, Robert Sierant, Sławomir Pach, Paweł Noga, Sławomir  Ziemak, Tomasz Pestka, Krzysztof Rusinek, Piotr Kwietniewski. Trener: Grzegorz Kapica.

Początek pierwszej połowy to ofensywna gra Chojniczanki. Szybkie tempo gry, akcje podbramkowe, którym jednak brakowało wykończenia. Piłkarze Zawiszy odpowiadali kontrami w większości rozbijanych przez obronę gospodarzy. W miarę upływu czasu gra stała się nieco chaotyczna, nie brakowało przypadkowych zagrań i niecelnych podań. Jednak coraz częściej bramce Krzysztofa Barana zaczęli zagrażać zawodnicy Zawiszy. Po raz pierwszy w 30 min. skuteczną interwencją - bramkarz Chojniczanki uratował gospodarzy przed utratą gola. Dwie minuty później po błędzie obrony bydgoszczanie objęli prowadzenie 1:0. Goście do końca pierwszej połowy zdołali uporządkować grę i to oni kontrolowali grę na boisku.

Lepszego początku II połowy nie mogli sobie wyobrazić zawodnicy, jak i kibice Chojniczanki żywiołowo wspierający swój zespół. W 48 min. po rzucie rożnym dla gospodarzy wyrównującą bramkę po strzale głową zdobył Robert Sierant. W 62 min. boisko opuścił Piotr Kwietniewski, jego miejsce zajął Szymon Gibczyński. W 67 min. Daniel Fabich zmienił Pawła Nogę. Ostatnia zmiana w zespole Chojniczanki miała miejsce w 76 min., kiedy Sławomira Ziemaka zmienił Aleksandar Atanackovic. Druga połowa nie obfitowała w wiele dogodnych sytuacji bramkowych. Gra gospodarzy ożywiła się w końcówce II połowy, jednak w tym spotkaniu pech nie opuścił gospodarzy. Zwycięska bramka dla gości padła w doliczonym czasie gry, po kontrze ... Chojniczanki. Piłkę przejął zawodnik gości i po odegraniu jej z linii końcowej  podał do tyłu, gdzie celny strzał oddał inny zawodnik Zawiszy. W chwilę po zdobyciu gola sędzia zakończył spotkanie. Chojniczanka - Zawisza Bydgoszcz (1:2) (0:1)

Następny mecz Chojniczanka rozegra w sobotę 11 września z Olimpią Grudziądz. Początek godz.: 17.00.

m.n.                                                                                          

fotoreportaz.jpgrelacja_video.jpg

relacja_video.jpg

Konferencja prasowa

Pozostałe rezultaty        

Olimpia Grudziądz - Ruch Zdzieszowice 0:1

Lechia Zielona Góra - Polonia Nowy Tomyśl 0:3

Elana Toruń  - Zagłębie Sosnowiec 2:2

Tur Turek - Jarota Jarocin (7.09.)

Czarni Żagań - Bałtyk Gdynia 0:0

Górnik Wałbrzych - Polonia Słubice 1:0

Miedź Legnica - Nielba Wągrowiec 5:2

GKS Tychy -   Raków Częstochowa 2:0

tabela.jpg

nagłówek:

treść:

podpis:


zapisz
anonim, 2010-09-05 15:34
Niemcy wygrali różnicą jednej bramki a końcowy wynik 3;1
odpowiedz
Olka, 2010-09-05 15:33
Kto wygrał?, bo nie byłam na meczu?
odpowiedz
anonim, 2010-09-05 00:51
O co chodzi z tym transparentem zaczynającym się "Mniej TVN-u, więcej (chyba?)kultury, itd." Czy wisiał on przez cały mecz?
odpowiedz
bylem na meczu, 2010-09-05 11:17
mniej TVNu wiecej kultury kibic nie duren lecz czlowiek z natury
anonim, 2010-09-04 23:22
Frajersko stracone bramki, byla okazja sie umocnic, u siebie trzeba wygrywać, raża nieskutecznością, chyba trener nad tym popracuje z zawodnikami
odpowiedz
Ramzel, 2010-09-04 23:03
To Chojniczanka narzucała przez większość spotkania swój styl gry. To Chojniczanka miała ogrom sytuacji podbramkowych. Ale też to Chojniczanka tych sytuacji nie wykorzystywała. I nie Chojniczanka tym razem cios nokautujący zadała. Tym razem to rywal wygrał w sposób, który dotychczas charakterystyczny był dla "Chłopców z Mickiewicza". Ale rewanż jest nasz! No i na szczęście pozostałe spotkania też zakończyły się wynikami, które tak naprawdę wielkiej krzywdy nam nie czynią. MKS!
odpowiedz
anonim, 2010-09-04 22:42
Super, atmosfera wspaniala, tylko ta nieszczesna bramka na koniec meczu, Chojniczanka byla lepsza
odpowiedz
anonim, 2010-09-04 20:28
Nie byłem na meczu, tylko tak sobie przeglądam zdjęcia z meczu i sprzed stadionu. W życiu nie pójdę na następbe mecze.To był jakiś czysty surrealizm! Takich kolejek to nie widziałem nawet w PRL-u przed mięsnym.I fotki Wam wszystkim robili. Ciekawe na podstawie jakiego przepisu? A odciski zdjęli? Jeśli nie, to na pewno następnym razem będą o tym pamiętać.
odpowiedz
anonim, 2010-09-04 22:21
Policaje robili zeby ciebie miec w razie czego w kartotece
anonim, 2010-09-04 22:21
Hahahaha, na jakiej podstawie fotki robili, a na tej, że na publicznej imprezie wolno robic i tobie
anonim, 2010-09-04 21:59
Żaden kabaret, tylko mecz z dużą liczbą publiczności. Trzeba się przyzwyczajać, ze na mecz nie można przychodzić pięć minut przed rozpoczęciem!
anonim, 2010-09-04 20:14
Wg. mkschojniczanka.pl na meczu była wysoka "frekfencja". Na pamiątkę zrobiłem sobie zrzut ekranu.
odpowiedz
anonim, 2010-09-06 15:37
Brawo miszczu
Obserwator PZPN, 2010-09-04 19:21
Frajersko przegrany mecz, ale piłka to gra błędów, do końca trzeba być skoncentrowanym, zresztą pierwsza bramka dla Zawiszy też po błędzie i w dodatku szmata
odpowiedz
aktywny, 2010-09-04 19:20
O to chodzi, żebys leniu czytał, wygodniś się znalazł.
odpowiedz
PiH, 2010-09-04 19:15
nie mozecie w zajawce lub tytule napisac poprostu wynik meczu? nie zawsze chce mi sie czytac relacji i dochodzic wyniku
odpowiedz
anonim, 2010-09-04 18:46
po przegranym meczu kibice chojny chyba trybun nie zdemolowali
odpowiedz
anonim, 2010-09-04 18:42
no i zawisza wygrała nie stety
odpowiedz


Najnowsze