jaś
Włos z głowy dyrektora nie spadnie bo jego pozycja uzależniona jest od pozycji trenera Kapicy,a skoro zostaje Kapica to i oszczędzą Frąckowiaka. Niech tylko ktoś wreszcie powie ile kosztuje nas ten dyrektor sportowy i jego utrzymanie!Przykre jest to,że pieniądze z miasta idą na szkolenie młodzieży,a pan Frąckowiak rzuca szare światło na uczciwe ich wydawanie,bo nikt mi nie powie ,że ci goście sami i na własny koszt przyjechali ze Szczecina, ktoś ich może przywiózł albo dał na transport,no przecież jakąś dietę może też dostali,a jeżeli finansowanie było ze środków gminnych to powinien burmistrz przyjrzeć się tej sprawie. Jak widać nie wszyscy dorośli do zajmowania się sportem.