Przez BRUSY
jadą jak straż pożarna do pożaru, skończy się tak,że któryś wpakuje się w jakiś budynek albo zabije kilka osób na chodniku. Dopiero wtedy się za nich zabiorą, jak na razie nikt ich nie rusza, ani "krokodyle" ani policja. Co to k... jest, min. Jojo rozpostarł nad nimi parasol ochronny aby za wszelką cenę wywieźli jak najwięcej drewna, to jest ważne czy ważniejsze jest ludzkie życie?