Kiedyś na dyskotece ...
Kiedyś na dyskotece znalazłem dokumenty i kluczyki od auta, które na drugi dzień zaniosłem na komisariat. Ale tak miło nie było, bo jeszcze tego samego dnia odwiedził mnie pan policjant i poinformował, że osoba która je zgubiła, tego samego wieczora, zgubiła również telefon oraz wyraźnie sugerował mi, że mogę być w jego posiadaniu.