Nie zwykłam zapraszać ...
Nie zwykłam zapraszać nieznajomych do domu, ale wpadnij pokaże ci dokumenty potwierdzające utratę przeze mnie zdrowia, gdy chcąc ominąć pijanego rowerzysta który przewrócił się na drogę tuż przede mną wjechałam w rów, to że samochód poszedł na Złom to nic w porównaniu z wieloma miesiącami rehabilitacji. Może więc daruj sobie głupie komentarze. Nie każdy chce mieć człowieka na sumieniu, nawet pijaka.