
Relacjonuje komendant Andrzej Kuchenbecker z czerskiej OSP. – W pewnym momencie, gdy robili zdjęcia stojącym na słupach telefonicznych bocianom, ptaki poderwały się do lotu. Niestety jeden z nich zaplątał nogę o przewody i zawisł .Okazało się później, że miał do niej przymocowany sznurek. Najprawdopodobniej tkwił on na nodze od dłuższego czasu, gdy przebywał jeszcze w swoim gnieździe. - Bocian został zdjęty i przewieziony do weterynarza. Po opatrzeniu spuchniętej nogi wypuściliśmy go – dodaje komendant.
(red)

odpowiedz