Wycieczka po stawach i przepustach

W poniedziałek (25.11.) dziennikarze mieli okazję na własne oczy przekonać się, na jakim etapie są prace przy największym miejskim projekcie „Poprawa gospodarki wodami opadowymi i roztopowymi”.

Trwają prace przy projekcie „Poprawa gospodarki wodami opadowymi i roztopowymi”.   |  fot. olo

Po miejscach, w których toczą się prace, oprowadzali dyrektor wydziału inwestycyjnego Jacek Domozych oraz projektant Jan Burglin. Całkowita wartość wszystkich umów to 75 mln zł (bez aneksów), a wartość całego projektu łącznie z wykupami, projektami, nadzorem  i innymi kosztami to ponad 80 mln zł.  Wartość wzrosła po przetargach aż o 30 proc, czyli o ok. 18,5 mln zł.

Obecnie prace toczą się lub będą wkrótce toczyły się na Osiedlu Kolejarz, przy rondzie Solidarności,  przy ul. Kwiatowej-Pokoju Toruńskiego, ulicy Prochowej oraz przy ul. Kaszubskiej, Łużyckiej, Towarowej i Łanowej.

Równoczęsnie trwają prace przy budowie zbiornika zachodniego (pobliże ul. Człuchowskiej i Osiedla Asnyka), na ukończeniu jest regulacja Strugi Jarcewskiej oraz kończy się budowa odcinka kolektora Zielona-Urząd Skarbowy. Wkrótce ruszą prace przy ul. Subisława, Goedtkego, Brzozowej, Angowickiej, Grunwaldzkiej oraz przy zbiorniku Sobierajczyka.

Tekst i fot. (olo)

Zapisz

  1. 27 listopada 2019  08:58   Do radnych może zamiast ...   anonim

    Do radnych może zamiast wycieczek w po stawach i szuwarach wybierzcie się do przedszkoli szkół zobacz w jakim stanie są toalety stołówki klasy to jest wstyd żeby w mieście który chwali się perła tak to wyglądało

    6
    5
    Odpowiedz
  2. 26 listopada 2019  11:21   Jedno mnie zastanawia: (3)   Detektyw

    Skąd się biorą te ceny w Polsce? Remont jakiegoś budynku, kilka milionów, kawałek szosy kilka milionów, jeden kilometr autostrady to aż 100.000.000 zł. /tak to nie pomyłka, sto milionów złotych/ remont jakiejś remizy OSP gdzieś na wsi to prawie pół miliona zł. Skąd te ceny pytam?

    24
    5
    Pokaż/ukryj odpowiedzi
    Odpowiedz
    • 26 listopada 2019  16:10   Prawo   anonimowy gość

      Główna przyczyna to klauzula która wygląda mniej więcej tak: udział w przetargu może brać spółka, która wykonała zlecanie Y w okresie X lat, gdzie wartość inwestycji przekroczyła Z złotych. Paraliżuje to nowe spółki do brania udziału w przetargach, paraliżując je. Zazwyczaj jest też klauzula, że każdy pracownik na terenie budowy powinien być zatrudniony na umowę zlecenie, co generuje koszty i zachęca do wygrywania przetargu przez duże konsorcja.

      7
      5
    • 26 listopada 2019  13:16   Prosty rachunek   Mieszkaniec Chojnic

      Wygrywa przetarg firma X ktora oddaje robote firmie Y a Firma Y sprzedaje ja firmie Z a firma Z malym lokalnym przedsiebiorca co wykonuje ta prace za 1/4 lub mniej ceny... firma X Y i Z zarobily bez machniecia rekapo kilka baniek.. i tak od komuny to idzie. Tu obejmuje przyslowie co zrobic zeby zarobic a sie nie narobic...

      17
      5
    • 26 listopada 2019  11:28   Chłopie coś źle czytasz ...   anonim

      Chłopie coś źle czytasz koszt budowy 1 km to max 50 mln

      2
      10