
Amfiteatr po prostu pękał w szwach a widzowie oblegali go dosłownie ze wszystkich stron, by cokolwiek usłyszeć i zobaczyć. Czy warto było się cisnąć? Oj, warto! Młodzi artyści reprezentowali podobny, soczysty, wręcz dosadny typ poczucia humoru. Bezlitośnie kpili z polityków, dresiarzy, rodzinnych konfliktów pokoleń tudzież modeli wychowania. Wiele skeczy improwizowali, włączając aktywnie do zabawy widownię. W tej sytuacji trudno o jednoznaczny werdykt - zarówno kabaret Limo, jak i Czesuaf zjednały sobie widownię podczas dwugodzinnego koncertu.
odpowiedz