
To już kolejny efekt współpracy tego finansowego mecenasa z krakowsko - chojnickim artystą. Sam artysta wyznał, że praca nad tymi obrazami przysporzyła mu sporo wzruszeń, bo wiązała się też z powrotem do źródeł - dosłownie i w przenośni. - Przecież wychowałem się nad Jeziorem Charzykowskim - stwierdził. tutejsze plenery były dla mnie pierwszymi inspiracjami do obrazów, prezentowanych od roku w baszcie.
Ów wieczór (2.12.) miał też inną odsłonę - mniej oficjalną a bardziej biesiadną w restauracji Sukiennice, acz nie pozbawioną sztuki. Specjalnym gościem był Damian Fabisiak, skrzypek poznańskiej opery, który swą gra uświetnił tę część wieczoru. A najwytrwalsi mogli po godz. 22 zwiedzać ekspozycję w galerii oświetlonej setką świec.
(ro)
odpowiedz