
Obydwa wątki spotykają się w najnowszej premierze Studia, "Versus". Ale zanim się spotkają, na scenie widać dwie krótkie impresje doskonale wprowadzające w temat. Najpierw dwie emblematyczne postacie kojarzące się z przemocą i nienawiścią - kokietujący widzów Hitler i Stalin. Potem na krótką chwilę zjawia się "prawdziwy Amerykanin" czyli mieszkaniec USA ukryty pod białym strojem Ku Klux Klanu i wreszcie rodzima skrajnie prawicowa bojówka, jakby żywcem wzięta z burdy organizowanej na ulicach Warszawy 11 listopada. Ale to tylko krótkie sceny niczym trailer prawdziwej opowieści.
- Żeby wybaczyć, trzeba zapomnieć - krzyczy przerażona kustosz paryskiego Muzeum Zagłady. Ale skoro tak, to po co istnieją takie muzea? A może po to, by następne pokolenia mogły skutecznie uczyć się na błędach poprzedników. Lub jak pewien Francuz, który trafił tam, by znaleźć swe przeznaczenie a może też i pochodzenie? Każdy z tego spektaklu wyniesie własne wnioski.
W obsadzie "Versus" znaleźli się Daria Kowalonek, Błażej Tachasiuk i Dominik Gostomski. Ten spektakl niósł też inne przesłanie, tak dalekie od ksenofobii i nienawiści. - Cały dochód z biletów przeznaczamy dzisiaj dla TPD, na rzecz dożywiania najuboższych dzieci w chojnickich szkołach - oznajmił reżyser Grzegorz Szlanga jeszcze przed spektaklem. - A po nim oznajmił najbliższe plany studia. - Spotkamy się w styczniu dwukrotnie - 19 stycznia ponowna teatralna wymiana doświadczeń teatrów ze Sławęcina, Tucholi i Chojnic a 21 stycznia zapraszamy na spektakl "Medea" Teatru na Woli z Warszawy.
(ro)
odpowiedz