Ukrył się pod słomą

Tylko pół godziny zajęło policjantom odnalezienie i zatrzymanie pijanego kierowcy forda, który w sobotę spowodował kolizję drogową i uciekł z miejsca zdarzenia. Mężczyzna został „namierzony” przez dzielnicowego w opuszczonej stodole.

Nietypowy schowek wybrał na kryjowkę sprawca wypadku drogowego.

W minioną sobotę (2.04.) około godz. 11.30 dyżurny chojnickiej komendy odebrał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w miejscowości Ciecholewy. Skierowani na miejsce policjanci zastali leżącego w rowie forda. Z relacji świadków wynikało, że kierowca uciekł w pole. W wyniku pracy dzielnicowego, w niespełna pół godziny sprawca kolizji został odnaleziony i zatrzymany. Policjant podejrzewał, że mężczyzna mógł się schronić w opuszczonej stodole znajdującej się w odległości około pół kilometra od miejsca zdarzenia. Nie mylił się. Kierowca leżał pod słomą licząc na to, że w ukryciu przeczeka zamieszanie i w efekcie uniknie odpowiedzialności za popełnione przestępstwo. Badanie stanu trzeźwości wykazało bowiem, że miał w organizmie 2 promile alkoholu. 45 - letni mieszkaniec Ustki za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym został ukarany 200 - złotowym mandatem karnym. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości odpowie przed sądem. Grozi mu kara nawet do 2 lat więzienia.

KPP