
W drugiej zagrali miejscowi - Kriezel, Kaźmierczak, Sobański i Chrzonowski.
RD: 21 Burglin (1 Kępa) - 9 Ivanov, 11 Sundeev, 13 Mączkowski, 15 Kolesnik - 3 Sobański, 10 Żołądź, 16 Chrzonowski, 23 Kriezel, 77 Kaźmierczak. Bramkę dla chojniczan strzelił Sobański.
Widać było w grze Red Devils już inne myślenie, jednak straconego czasu nie uda się tak szybko nadrobić i trener Zozulya potrzebuje jeszcze wielu treningów, by poukładać grę Czerwonych Diabłów. Jednak do swojej koncepcji gry potrzebuje też innych wykonawców, a kilku piłkarzy pokazało dziś, że na grę w Ekstraklasie z tą formą nie zasługuje. Fatalnie grał przez całe spotkanie Mariusz Kaźmierczak, który już na samym początku popełnił błąd, na szczęście bez konsekwencji bramkowej. Bardzo słabo zagrał też Jakub Mączkowski, który nie radził sobie na boisku.
Po przerwie do słabego poziomu kolegów dostosował się Kolesnik. W kolejnych meczach lepiej będzie, gdy trener da szansę młodym miejscowym zawodnikom, którzy rokują jeszcze nadzieje na przyszłe sezony ... Mimo słabych ogniw zespół Red Devils miał szansę wygrać dzisiejsze spotkanie. W najważniejszych momentach pod bramką zabrakło szczęścia, a Clearex od utraty bramki ratowały m.in. słupki, w które trafiali Sobański i Sundeev. W 12 min. obrona Red Devils popełniła błąd, zostawiając samego piłkarza gości, a ten w sytuacji sam na sam pokonał Jacka Burglina. Na szczęście kilkadziesiąt sekund później po akcji i podaniu Tomasza Krizela wyrównał Łukasz Sobański.
W drugiej połowie sytuacji bramkowych nie brakowało. Dobrze w bramce radzili sobie obaj bramkarze Jacek Burglin i Tomasz Ulfik, który dziś miał wyjątkowego pecha, obrywając dwukrotnie po bardzo silnych strzałach w twarz. Drużyny w kilku momentach poszły na wymianę cios za cios, ale piłka do siatki nie wpadła i mecz zakończył się podziałem punktów. Wynik ten na pewno bardziej ucieszył chorzowian, którzy utrzymali przewagę nad Czerwonymi Diabłami i mimo że w dwumeczu są gorsi od Red Devils (4:5 w Chorzowie), to są bliżej pierwszej ósemki i gry w play - off.
Dla Red Devils dziś najważniejsze było zwycięstwo i tego niestety zabrakło. Utrzymanie bez gry w barażach jest nadal możliwe, jednak już teraz trzeba wspiąć się na wyżyny umiejętności. Tylko czy wszystkich piłkarzy na to stać?
Po meczu powiedzieli:
Rafał Barszcz, trener Clearexu: - Mecz był wyrównany, a wynik uważam za sprawiedliwy. My wyjechaliśmy dziś o 7.00 na mecz i po tylu godzinach podróży musieliśmy walczyć na boisku. Dodatkowo przyjechaliśmy bez trzech podstawowych zawodników, więc chwała chłopakom za ten punkt.
Oleg Zozulya, trener Red Devils: - Gratulacje dla Clearexu, zagrali dobrze. Mecz zakończył się remisem, trudno, nic się nie stało.
Tomasz Ulfik, kapitan Clearexu: - Jechaliśmy po zwycięstwo, by być bliżej gry w play - off, ale po meczu remis też bierzemy, bo jest sprawiedliwy i nie krzywdzi żadnej z drużyn.
Jacek Burglin, kapitan Red Devils: - Ja nie jestem zadowolony z tego remisu, mieliśmy sytuacje bramkowe i powinniśmy je wykorzystać.
Tekst i foto: (olo)
odpowiedz