Starosta jest przeciw manipulowaniu terminem wyborów samorządowych

Kilka dni temu posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt ustawy wydłużający kadencję samorządów do 30.04.2024 roku. Celem projektu jest przesunięcie wyborów samorządowych z jesieni 2023, by nie kolidowały z wyborami parlamentarnymi.

Starosta Marek Szczepański uważa, iż zmiana terminu wyborów, to kalkulacja polityczna.   |  fot. (je)

Podczas konferencji prasowej w Starostwie Powiatowym zapytaliśmy starostę chojnickiego Marka Szczepańskiego, jaką ma opinię ws. przymiarek polityków Prawa i Sprawiedliwości do zmiany terminu najbliższych wyborów samorządowych z jesieni 2023 na wiosnę 2024. - Jestem przeciwny manipulowaniu w trakcie kadencji poprzez jej wydłużanie bądź skracanie. Ci, co ją kilka lat temu wydłużyli do 5 lat, powinni wiedzieć, że to spowoduje kolizję jesienią 2023. Wtedy kończy się kadencja nie tylko samorządów, ale i parlamentu.

- Wg mnie, gdyby wybory samorządowe odbyłyby się w pierwszym możliwym terminie, czyli we wrześniu; a parlamentarne w ostatnim, czyli w listopadzie; to nasze państwo spokojnie dałoby radę. Niestety, twórcy prawa nie wpadli na pomysł, by pierwsza wydłużona kadencja trwała wyjątkowo 4,5 roku, a następne po 5 lat. Wiosenny termin jest lepszy, gdyż wówczas nowa rada i włodarze mają czas na przygotowanie projektu budżetu na kolejny rok. Teraz, gdy są np. w listopadzie, to można wprowadzić w przygotowanych założeniach budżetowych jedynie kosmetyczne zmiany.

- Jestem zdania, że zmiana terminu wyborów, to kalkulacja polityczna. Aktualna władza obawia się, że ewentualny sukces opozycji w wyborach samorządowych powtórzy się w wyborach parlamentarnych, które powinny być zaraz po nich – uważa Marek Szczepański.

(je)