
Tradycyjnie nie udało się przed galą zbyt wiele wycisnąć od jej głównego organizatora, prezesa Promocji Regionu Romana Guzelaka. Ani kto jest nominowany, ani kto ją uświetni. Chwalebne jest za to, że był otwarty na propozycje do banku informacji, z którego czerpali członkowie kapituły. Według jakich zasad, czym kierowali się jego członkowie, dając nominację i wybierając laureata, pozostaje zagadką. Czy da się taki regulamin stworzyć? Sądzę, że nie. Czy w dziale „gospodarka – inwestycje” liczyć wg wartości nakładów, ilości stworzonych miejsc pracy, czy może od ilości nagród na targach i wystawach? Albo kategoria „sport”. W jednym worku znaleźli się mistrzowie Polski seniorów i juniorów w różnych konkurencjach, są także mistrzowie Europy, a także piłkarze „Chojniczanki” grający w III lidze. Czy przyjąć jakąś punktację za medale? Czy może mierzyć ilością kibiców na meczach? Widać, że nie da się czegoś racjonalnego i mierzalnego, jak w biegu sprinterskim, ustalić. Tak było od początku funkcjonowania „Dokonań”. Także, gdy oceniano 2007 rok, kiedy to w dziale „Inicjatywa społeczna” uhonorowano komercyjne przedsięwzięcie medialno - internetowe. Wtedy to te zasady gry jakoś nie przeszkadzały, ani nie upoważniały do nazywania gali „jak zwykle klapa”, „całkowicie przewidywalna”, do narzekania na tajność nominacji i wyboru.
Natomiast sama gala organizowana jest coraz sprawniej. Dobrym pomysłem było zrezygnowanie z kręcenia filmowych autoprezentacji nominowanych na rzecz pokazu zdjęć i filmików przedstawiających dorobek delikwenta. Warto też utrzymać rytm „jedna kategoria – część występu gwiazdy” oraz przerwę w połowie gali. Nie było jednak dobrym pomysłem urządzanie podczas niej otwarcia bardzo ciekawej wystawy. Lepszym rozwiązaniem byłoby dokonanie tego kwadrans przed rozpoczęciem gali. Wówczas podczas przerwy wszyscy zdążyliby skosztować przysłowiową kawę i ciastko, a zainteresowani mogliby kontemplować się fotogramami. Natomiast trochę raziło pohukiwanie na nominowanych, aby przesunęli się w bok czy do przodu.
Co można jeszcze zmienić w organizacji „Dokonań”? O jednym pomyśle już wcześniej pisałem. Chodzi o uwzględnienie samorządowych inwestycji i imprez. Oczywiście problemem będzie, kto to oceni. Może oddać to w ręce czytelników czasopism i portali, tak jak to dzieje się w sportowych plebiscytach czy na „Chojniczanina Roku”? Może w niektórych kategoriach albo we wszystkich? Wówczas Kapituła ustalałaby tylko listę nominowanych, spośród których aktywni mieszkańcy naszego regionu wybraliby laureatów. Może tędy droga do ograniczenia ilości krytycznych głosów, niekiedy bardzo żenujących. Zapraszam do dyskusji.
(je)
odpowiedz