
Co Pana przyciągnęło do tej formacji?
Decyzję podjąłem po uzyskaniu informacji, czym zamierzają się zająć ludzie, którzy stworzyli to nowe ciało na chojnickiej scenie samorządowej. Przekonało mnie też to, że stopień demokracji w tym nowym stowarzyszeniu pozwoli mi realizować moje zainteresowania. Chodzi mi o szeroko rozumiane bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Zdobyłem w tej dziedzinie stosowne wykształcenie, które wciąż doskonalę.
Zapewne będzie chciał Pan pracować nad ułożeniem programu wyborczego. Co chciałbym Pan w nim umieścić?
Tak jak wcześniej wspomniałem, będę postulował dodanie w nim działań mających na celu podniesienie bezpieczeństwa drogowego. Mam na myśli właściwe oznakowanie ulic, przejść dla pieszych, propagowania nauki bezpiecznego dotarcia do szkoły. Chciałbym też powalczyć o stworzenie punktu, w którym kierowcy mogliby ukończyć specjalne szkolenie. Dzięki niemu „zdobywcy” 24 punktów zmniejszyliby ten dorobek o 6 „oczek”.
W 2006 roku próbował Pan zostać powiatowym radnym z komitetu „Niezależni”. Jakie ma Pan plany w kolejnych wyborach samorządowych?
Większość głównych ulic w Chojnicach jest drogami powiatowymi, dlatego, aby móc zrealizować swe plany, na dziś jestem zdecydowany na ponowne kandydowanie do Rady Powiatu. Jak będzie ostatecznie, pokaże przyszłość. Jeśli zostanę radnym, nie będę udawał, że znam się na wszystkim. Mam zamiar skoncentrować się na bezpieczeństwie ruchu drogowego.
Jak Pan ocenia mijającą kadencję chojnickiej Rady Miejskiej i burmistrza Arseniusza Finstera?
- Gdyby porównywać ją do poprzedniej, to na pewno ta jest spokojniejsza. Nie widać gwałtownych sporów w Radzie. Natomiast nie różnią się one pod względem rozmachu inwestycyjnego. Nadal dużo w tej materii dzieje się. Podejrzewam, że jeśli aktualny burmistrz uzyska reelekcję, to tempo inwestowania nie zmniejszy się.
Czy Porozumienie Samorządowe ma zamiar wystawić własnego kandydata w wyborach na burmistrza Chojnic?
- Rozmowy na ten temat trwają. Na ten dzień decyzji jeszcze nie podjęliśmy. Mniemam, że w najbliższych tygodniach powinna ona zapaść.
Rozmawiał Jerzy Erdman
odpowiedz