
Na ubiegłotygodniowej konferencji prasowej burmistrz Arseniusz Finster stwierdził, że to rozwiązuje problem. Nie zmienił jednak zdania, co do kwalifikacji meczu. Nadal jest ten mecz uważany za imprezę o podwyższonym ryzyku. „W związku z tym, że „kibice” Zawiszy są nieobliczalni, to policja prowadzić będzie czynności operacyjne, w wyniku których będziemy zapobiegać ewentualnemu przyjazdowi nieformalnych grup pseudokibiców Zawiszy. Prowadzone będą w taki sposób, żeby nie doszło do tego, że pod bramą stadionu nagle mamy grupę 100 przyjezdnych „gości” z Bydgoszczy. Wówczas mogłoby dojść do jakichś rozruchów. Natomiast kibiców Zawiszy serdecznie zapraszam. Na pewno w Chojnicach przyjmiemy ich pozytywnie.” – oświadczył Arseniusz Finster.
Na stronie internetowej Chojniczanki można znaleźć informacje, że bilety na mecz będą sprzedawane przede wszystkim w przedsprzedaży za okazaniem dokumentu ze zdjęciem. Jeśli nie wszystkie uda się sprzedać w tym systemie, to wtedy będzie możliwość kupna w kasie w dniu meczu. Nic napisano na niej, że będą one sprzedawane wyłącznie miejscowym kibicom. Na pytanie „Czy klub już sprzedał jakieś bilety kibicom Zawiszy?”, wiceprezes Jarosław Klauzo nie chciał odpowiedzieć, poprosił o skontaktowanie się z prezesem Maciejem Polasikiem. Niestety, zgłaszała się dziś (2.09. ok. g. 15.15) jego poczta głosowa. W sekretariacie klubu słuchawkę podniósł dyrektor sportowy „Chojniczanki” Dawid Frąckowiak. Okazuje się, że do dziś żadnego. Mieli wiele telefonicznych zapytań w tej sprawie z Bydgoszczy. Byli także w siedzibie klubu mieszkańcy stolicy województwa kujawsko – pomorskiego chcący kupić bilety na sobotni mecz, ale wszyscy usłyszeli odmowę. Powód - takie jest zalecenie policji i władz miasta. „Podobno dziś u burmistrza byli ze skargą w tej sprawie kibice Zawiszy. Najprawdopodobniej od jutra będziemy jednak sprzedawali te bilety także im.” – powiedział Dawid Frąckowiak. Powinno wystarczyć, gdyż do dziś sprzedano ich 700 na 3000 przygotowanych.
Można odnieść wrażenie, że zaproszenie burmistrza skierowane do kibiców Zawiszy realizowane jest w bardzo dziwny sposób. Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia. Dlaczego obydwa przystadionowe parkingi będą zamknięte na czas meczu. Rozumiem, że gdzieś muszą zgromadzić się siły porządkowe w ilości 300 osób. Może byłoby sympatycznie wobec naszych gości, gdyby jeden z nich został zarezerwowany na samochody z Bydgoszczy i odpowiednio ochraniany?
(je) – kibic Zawiszy w latach 1974-79
odpowiedz