
Nie udało mi się znaleźć czasu na zapoznanie się w miniony poniedziałek 26.10. ze szczegółami koncepcji jego zagospodarowania, która została wtedy przedstawiona w ratuszu. Obejrzałem jednak prezentację multimedialną, którą tam zaprezentowano. Niniejszym zgłaszam do protokołu swoje przemyślenia i uwagi dotyczące tego zielonego obszaru. Najbardziej spodobały mi się zamierzenia dotyczące nowej szaty roślinnej. Ścieżka dendrologiczna, labirynt czy ogrody roślinne, to byłyby naprawdę cacka. Uzupełnione o rzeźby plenerowe i stylowe elementy małej architektury, będą ulubionym miejscem spacerów. Oby nie tylko po wytyczonych alejkach, ale i też po trawnikach. Może będzie też możliwe rozłożenie koca i odpoczynek w cieniu drzewa. Chyba chojnicka trawa będzie tam równie mocna, jak ta w Central Parku w Nowym Jorku?
Zauważyłem, że przewidziano w parku wiele urządzeń technicznych czy wręcz budowli, takich jak skatepark, wyciąg narciarski czy amfiteatr. Sądzę, że nie jest to najlepszy pomysł. Dla skateparku lepszą lokalizacją byłaby „dzielnica” sportowa przy ulicy Wagnera w pobliżu dwóch największych osiedli mieszkaniowych. Budowanie wyciągu dla górki, na którą w dzieciństwie bez problemu wdrapywałem się z sankami jest nieporozumieniem. A może warto umieścić go w Lasku Miejskim? Jest tam lepsze na to miejsce, ale bez instalacji do produkcji sztucznego śniegu nie ma to sensu. Również budowa amfiteatru w parku. Czy nie lepiej skupić się na tym, który powstał na turniej miast w Fosie? Niedługo w odbudowanej baszcie będzie wreszcie zaplecze z prawdziwego zdarzenia. Brakować będzie jeszcze tylko zadaszenia sceny i fotelików dla widzów. Czy mają oni mieć gorzej, niż kibice Chojniczanki? Poza tym, czy starczy inwencji i pieniędzy na ciekawe imprezy w dwóch amfiteatrach, skoro minionego lata wiało nudą (poza pierwszą sobotą sierpnia) z tego na razie jedynego? Czytałem w GP opinię Marka Wituszyńskiego, że niedługo „zaorlikujemy” każdy wolny kawałek zieleni. Podpisuję się oburącz pod tym celnym stwierdzeniem. Z planu wynika, że zespół boisk ma powstać niedaleko Al. Brzozowej. W tym miejscu, odkąd sięgam pamięcią, stawały cyrkowe namioty, rozkładały się wesołe miasteczka. Może lepiej zaplanować tamże normalne trawiaste boisko z bramkami, bez wielkiej ilości lamp i specjalnych ogrodzeń? Wtedy nie będzie kłopotu z przyjęciem tych nietypowych gości. Natomiast „Orlika” przeniósłbym na boisko szkół podstawowych nr 1 i 2. Tam na 100% jest bardziej potrzebny.
Czego mi brakuje? Nie zauważyłem w projekcie żadnego miejsca na jakąś stylową karczmę w rodzaju tej, która jest w Lasku Miejskim. Póki nasi drodzy rządzący nie wpadli jeszcze na pomysł prohibicji (a od ograniczenia hazardu do niego nie jest daleko), rzecz jest dozwolona. Gdyby szło tamtą przenieść, z miejsca poparłbym ten pomysł. Szczególnie, że dotychczasowemu użytkownikowi zbrzydło prowadzenie tego biznesu w tamtym miejscu. Przyznaję się w tym miejscu, że nie jest to całkiem mój pomysł, gdyż Mariusz Paluch (także sporą garść innych dotyczących parku) przedstawił na jednym z posiedzeń Komisji Komunalnej bodajże w 2005 lub 2006. Warto wrócić do lektury protokołu z tego zebrania. Ostatni pomysł dotyczy głównego zbiornika wodnego. Zakładam, że będzie w końcu w nim woda, w której będzie można wykąpać się. Czy nie byłoby frajdą, gdyby powstała tam plaża z prawdziwego zdarzenia?
(je)
odpowiedz