Namawiam do zgody, nie do rewolucji

Po ubiegłotygodniowej wypowiedzi Jerzego Meggera działacza Polskiego Związku Działkowców na konferencji prasowej u burmistrza Chojnic, zarówno nasi internauci jak i redakcja miała poczucie niedosytu co do przekazanych przez p. Jerzego informacji.

Jerzy Megger   |  fot. (ro)

Postanowiliśmy porozmawiać o problemach, które wskazał w swojej wypowiedzi

Jaki był powód pańskiej obecności na konferencji prasowej?

- Niedawno we wszystkich ogrodach działkowych zrzeszonych w PZD odbyły się roczne walne zebrania sprawozdawcze, była więc okazja by je podsumować. Natomiast rok temu odbyły się wybory m.in. w POD Kolejarz, w którym działa pan Brunka i tam sytuacja nie jest jeszcze uregulowana.

- Jaka jest istota sporu pomiędzy panami?

- Rok temu działkowcy z „Kolejarza” de facto nie dali panu Mariuszowi mandatu czyli wystarczającej ilości głosów do tego, by mógł on wejść do zarządu. A jednak mimo tego, że ludzie go nie wybrali, wszedł bocznymi drzwiami. Statut PZD przewiduje, że do składu zarządu można „dokoptować” brakującą osobę. Tym bardziej, że jedna osoba zrezygnowała z funkcji.

- Ale pominięto ważne procedury: skoro nie było wówczas jeszcze prezesa zarządu, przewodniczący zebrania wyborczego powinien takie posiedzenie zwołać a w konsekwencji zarząd na mocy uchwały przyjmuje nowego członka zarządu i konstytuuje w swym gronie władze. Ale na to nie ma żadnego potwierdzenia w dokumentach. Poprosiłem, jako członek zarządu okręgu PZD o uzupełnienie tych formalności. Przez rok nie było jednak żadnego odzewu.

Jak można rozwiązać tę patową sytuację?

- Ostatecznością jest zarząd komisaryczny, powoływany zwykle po to, by po półroczu ogłosić zebranie wyborcze i ustanowić nowe statutowe władze. Osobiście wolałbym jednak, żeby uratować starą strukturę zarządu, czyli od nowa zgodnie z procedurami dokoptować pana Mariusza do składu zarządu i wybrać na prezesa. Namawiam do zgody a nie do rewolucji. Powinniśmy się spotkać, by to wyprostować. Z mojej strony wciąż jest wyciągnięta dłoń do zgody. Ale ciągle słyszę, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.

- Jakie znaczenie ma uregulowanie tych formalnych spraw?

- Każdy ogród powinien mieć swojego gospodarza. Czy ktoś widział ratusz bez burmistrza? A jest to szczególnie ważne w obecnych latach. Jest wiele bieżących spraw, które zarząd ogrodu powinien mieć na uwadze – drobne inwestycje, sprawy ewentualnego zbycia działek. Ale chodzi też o czuwanie nad wspólnymi interesami działkowców, respektowaniu ich praw.

- Niedawno uczestniczyliśmy w zmianach w ustawie o ogrodach działkowych. Na terenach poszczególnych ogrodów jest też dyskusja o przekształceniach – czy pozostać w strukturach związku czy też usamodzielnić się i działać jako stowarzyszenie? W każdym jednak wypadku nie ma jednomyślności. Nawet na terenie ogrodu „Metalowiec” pozostaje wiele osób, które swą działkę chcą traktować jako miejsce wypoczynku, relaksu a nie miejsca stałego zameldowania.

- Z drugiej trony rozumiem tych, którzy pomieszkują w altanach – niektórzy nie mają środków, by kupić działkę budowlaną i zbudować dom z prawdziwego zdarzenia. Ale takie sytuacje dzieją się przede wszystkim w tych ogrodach, które oddzielają się od PZD. Ja zaś robię wszystko, by ogrody pozostające w PZD miały status ogrodu - miejsca relaksu, wypoczynku,  w godnych warunkach. Nie widzę przeszkód, jeśli ktoś polepsza standard swej altany rozbudowując ją w oparciu o wymiary określone w ustawie.

- Wręcz przeciwnie – takie budynki cieszą oczy. Poza tym podzielam pogląd, że ogrody powinny służyć działkowcom cały rok a nie tylko kilka miesięcy. Nie rozumiem tych zarządów, które nakazują na zimę zamknąć dopływ wody, prądu, uniemożliwiając korzystanie z nich. Jeśli na terenie danego ogrodu ruch panuje przez cały rok, wówczas działkowicze staja się jednocześnie mimowolnymi strażnikami tego miejsca a to skutkuje mniejszą ilością kradzieży, włamań.

Dziękuję za rozmowę.

(ro)

Zapisz

  1. 5 maja 2016  07:40   Drogi działkowiczu.   chojniczanin.

    Jeśli już zdecydowałeś się coś napisać, to pisz poprawnie.Niemniej masz rację pisząc poniższy tekst.Ten pan Jerzy to niezły szuler.Nie znam tego jegomościa, ale z wszystkich wpisów jednoznacznie wynika, że coś jest na rzeczy.Osobiście przestrzegał bym przed takim typem ludzi, a w szczególności Burmistrza.

    3
    1
    Odpowiedz
  2. 4 maja 2016  20:53   Panie jerzy   działkowicz

    panie Jerzy to ty nie byłeś wybrany zgodnie z przepisami na członka Zarządu PZD Gdańsk 6 lat temu bo jak były wybory do Zarządu na członka to byłeś nieobecny już na zebraniu ale cię zarząd dokoptował sobie. A po drugie jak Brunka startował na Burmistrza to robiłeś jakieś zebrania dzikie żeby Brunkie poprzeć a teraz jemu nogi pod kładaż

    3
    0
    Odpowiedz
  3. 3 maja 2016  11:02   Jerzy daj juz spokoj,cale ...   waga

    Jerzy daj juz spokoj,cale swoje zycie maciles i macisz dalej,czy na ciebie komusku juz nie ma zadnej sily

    3
    1
    Odpowiedz
  4. 2 maja 2016  09:32   do klatrusa.   Lenka.

    Ten gościu zmienia się jak kameleon.Raz z Brunką i PCHeS-em, raz chce z burmistrzem.Tak się nie da komuszku.A ponadto zetnij te klajtry bo rzeczywiście wyglądasz jak jaskiniowiec.

    3
    1
    Odpowiedz
  5. 2 maja 2016  09:00   wstrętny komuch   Edmund

    idz człowieku obetnij się i ogarnij się bo wyglądasz jak cieć

    1
    1
    Odpowiedz
  6. 1 maja 2016  18:56   Radziu weź flachę,   znajomy

    bo rozum ci już całkowicie odebrało, poracha te twoje wypociny, lizustwo i brak obiektywizmu. Niedługo wszyscy będą ciebie omijali i oprócz flachy nic więcej ci nie pozostanie.

    1
    1
    Odpowiedz
  7. 1 maja 2016  09:48   Podobny ...   anonim

    Podobny przypadek jak w artykule opisuje Ewangelia.Głównym bohaterem jest Judasz,tutaj widzę duże podobieństwo.

    3
    0
    Odpowiedz
  8. 1 maja 2016  09:47   Gierki.   Władysław.

    Dlaczego Megger postanowił się ciężko tłumaczyć i usprawiedliwiać.Widocznie ma coś na sumieniu. Ja bym apelował do pana burmistrza, aby był ostrożny w ponownym układaniu się z tym typem człowieka.Jego zmienny i podstępny charakter udawadnia perfidną grę.Ci dwaj adwersarze nie tak dawno się wspierali jak pisze FAKTOID,a teraz nagle taka nienawiść.To dowodzi tylko ogromnej przewrotności tych ludzi.

    3
    0
    Odpowiedz
  9. 30 kwietnia 2016  12:07   Radku Osiński (ro)   FAKTOID

    Czy budynek na Angowickiej podarowany przez miast pozbawił Cię reszty dziennikarskiej rzetelności. W portalu, w którym nie ma zwykle wywiadów nawet ze slawnymi ludźmi publikujesz wywiad z nikomu nie znanym sfustrowanym działkowcem, który kłóci się z Brunką, którego przed rokiem sam popieral. Idź Pan drogą szacunku i godności, bo z każdym tekstem bliżej do dziennikarskiego rynsztoku podporządkowania mocodawcom i manipulacji...

    1
    1
    Odpowiedz
  10. 29 kwietnia 2016  06:29   wg was wszyscy co żyli w ... (1)   anonim

    wg was wszyscy co żyli w latach 1945 1989 to komuchy, czyli wasze matki, wujkowie, dziadkowie itd, walnijcie sie w ten pusty gar

    0
    0
    Pokaż/ukryj odpowiedzi
    Odpowiedz
    • 29 kwietnia 2016  13:04   Żyć w tym systemie ...   anonim

      Żyć w tym systemie komunistycznym (nie było wyboru) a działać na rzecz jego umacniania, to wielka różnica...! Historia się kłania...

      1
      0
  11. 29 kwietnia 2016  05:50   do działkowca za dychę.   Leon

    Z tego niedospania to ci się mózg zlasował.A ty jakiej jesteś formacji. Po treści mogę wysondować że jesteś czerwonym pająkiem Nie czujesz, że Brunka to nie Pisior tylko zajadły PChS-owiec.A co do tego gościa ze zdjęcia, jest to stary komuch.

    1
    0
    Odpowiedz
  12. 29 kwietnia 2016  02:42   Brunk jest super bo gość ...   działkowiec

    Brunk jest super bo gość jest z PiS reszta działkowców to oszołomy którzy nie wiedzą co kombinuje PChS

    1
    1
    Odpowiedz
  13. 28 kwietnia 2016  17:21   PL   anonim

    Typowy polski system przeciaganie i przemyslanie w stosunku do zagranicznych inwetycji dzialkowicze nie maja wyboru technologia izzie do przodu a polski system potrafi czekac latami bo brak jest zgodnisci miedzyludzkiej......

    3
    0
    Odpowiedz