
Bohater wieczoru zdradził nam, iż poezją pała się już od lat. Mówi, iż Bóg kazał złapać mu za pióro i pisać o tym, co to jest poezja. Twierdzi, iż największym poetą jest sam Stwórca, a on sam nie chce sięgać po tron królewski, jedynie przez swoje wiersze pragnie dodać do tego trochę iskierki. Owe iskierki odzwierciedlały się poprzez niesamowite umiłowanie gościa wieczoru do swojej małej ojczyzny. Na każdym z naszych spotkań marzymy niewinnie. Czasem o Aniołach, czasem o morzu i górach. Bywały także radosne wspomnienia z dzieciństwa lub nostalgiczne wiersze o tym co bezpowrotnie przeminęło. Tym razem Zbigniew Talewski przeniósł nas w świat ukochanej tatczyzny. Jest nam niezmiernie milo, iż nasze spotkania cieszą się coraz to większym zainteresowaniem. Tym razem na chwilę refleksji i, oderwania od rzeczywistości, pozwolił sobie vice starosta chojnicki Przemysław Biesek. Nie pozostało nam nic innego jak tylko zaprosić wszystkich miłośników na kolejne nasze spotkanie poetów, którzy marzą niewinnie.
OK Łąg
odpowiedz