Kradzież, której nie było ...

Funkcjonariusze z Chojnic zatrzymali 37 - latka, który zawiadomił policję o niepopełnionym przestępstwie. Mężczyzna zgłosił, że skradziono mu samochód ciężarowy ze sprzętem o łącznej wartości blisko 100 tys. zł.

Śledczy ustalili, że do kradzieży nie doszło, a zawiadamiający składał fałszywe zeznania. Usłyszał już zarzuty. Grożą mu trzy lata więzienia.   |  fot. (ro)

1 czerwca br. policjanci z Chojnic zostali powiadomieni o kradzieży samochodu ciężarowego marki IVECO ze znajdującym się wewnątrz wózkiem widłowym o łącznej wartości 97 tysięcy złotych. Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że wracał do Tczewa, po tym, jak zakupił wózek widłowy.

Policjantom powiedział, że w nocy, w miejscowości Topole, jego samochód uległ awarii, więc pozostawił go i postanowił wrócić po niego następnego dnia. Nazajutrz stwierdził, że auto skradziono. Niezwłocznie po otrzymaniu zgłoszenia, funkcjonariusze z Chojnic rozpoczęli poszukiwania sprawcy kradzieży. Jednocześnie kryminalni szczegółowo wyjaśniali okoliczności związane z tym zdarzeniem.

Wkrótce zebrali dowody, z których wynikało, że informacje przekazane przez mężczyznę są nieprawdziwe. Materiał dowodowy zebrany przez policję wskazywał jednoznacznie, że do kradzieży nie doszło, a mężczyzna zawiadomił o przestępstwie, którego nie popełniono. W niedzielę mieszkaniec Tczewa został zatrzymany, a  wczoraj policjanci doprowadzili go do prokuratury.

Mężczyzna usłyszał zarzuty zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie i składania fałszywych zeznań. Prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Przypominamy. Kto zawiadamia o przestępstwie, wiedząc, że go nie popełniono podlega karze pozbawienia wolności do dwóch lat. Za składanie fałszywych zeznań grożą trzy lata więzienia.

W Chojnicach od początku roku funkcjonariusze zanotowali trzecie tego typu zdarzenie. Policja w każdym przypadku przyjęcia zawiadomienia o kradzieży pojazdu podejmuje czynności zmierzające do ustalenia sprawcy kradzieży. Jednocześnie funkcjonariusze szczegółowo sprawdzają okoliczności przedstawione w zawiadomieniu.

KPP