Klienci się tego nie spodziewali! Policja wchodzi do sklepów

W Chojnicach głośno o policyjnych kontrolach w sklepach. Funkcjonariusze mają sprawdzać, czy klienci noszą maseczki, a osobom nieprzestrzegającym przepisów wypisywać mandaty. Czy policja prowadzi w tym zakresie jakąś zorganizowaną akcję?

Brak maseczki u klienta może się skończyć wizytą policji w sklepie i nałożeniem mandatu.   |  fot. ilustracyjne

 Obecnie, zgodnie z rządowymi wytycznymi, maseczki należy nosić m.in. w sklepach i urzędach. Obowiązek zasłaniania nosa i ust dotyczy również wszystkich miejsc, w których nie da się zachować 2 - metrowego dystansu od innych osób. W sklepach i innych miejscach, w których zasłanianie twarzy jest obowiązkowe, widać jednak coraz częściej osoby bez maseczek. Niektórzy powołują się na problemy z oddychaniem, które zwalniają z zasłaniania twarzy. Inni uważają, że maseczek "po prostu nie potrzebują".

Sami sprzedawcy dostrzegają problem i obawiają się, że w razie kontroli mogą zostać ukarani za to, że nie dopilnowali klientów. Do naszej redakcji dotarło już kilka sygnałów dotyczących policyjnych kontroli w sklepach. Mieszkańcy donoszą, że funkcjonariusze sprawdzają, czy klienci noszą maseczki.  - Słyszałam, że był nalot na jeden z chojnickich marketów. Kto nie miał maseczki, dostawał mandat – poinformowała portal nasza Czytelniczka. - Podobno są kontrole w różnych sklepach, dużych i małych, policjanci wypisują mandaty dla klientów i obsługi – dodaje inna osoba.

- Policjanci każdego dnia dbają o bezpieczeństwo zarówno mieszkańców jak i odwiedzających nas turystów. Mundurowi cały czas przyglądają się i regują, od kiedy trwa pandemia w sytuacji braku noszenia maseczek i zachowania bezpiecznego dystansu, tym bardziej, że w ostatnich kilku dniach znacznie wzrosła liczba zachorowań w naszym województwie - informuje sierż. sztab. Justyna Przytarska, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Chojnicach.

- Prowadzimy akcję profilaktyczną mającą na celu informowanie mieszkańców jak i właścicieli sklepów o obowiązku korzystania z maseczek. Policjanci rozmawiają i interweniują wobec osób nie stosujących się do obostrzeń związanych z COVID-19. W sytuacjach rażących będą nakładali mandaty karne, a w przypadku odmowy przyjęcia będą kierowali wnioski do sądu o ukaranie włącznie z przekazaniem informacji do sanepidu. Osoby, które lekceważą obowiązujące obostrzenia muszą liczyć się z konsekwencjami. Poza mandatem karnym w wysokości do 500 zł, sanepid może na taką osobę nałożyć karę administracyjną w wysokości do 30 tys. złotych.

- Apelujemy o odpowiedzialne i rozsądne zachowanie, w tym o przestrzeganie wprowadzonych ograniczeń, współpracę i realizowanie zaleceń bezpieczeństwa, byśmy nie musieli podejmować tego rodzaju interwencji - dodaje.

(red.)