Jechał rowerem po tafli jeziora, wpadł do wody. Pod wędkarzem załamał się lód…

- Dziś (27.02) młody wędkarz z gm. Brusy miał dużo szczęścia, ale nie zawsze tak jest, więc ponownie zwracamy się do mieszkańców naszego powiatu, aby pod żadnym pozorem nie wchodzić na zamarznięte akweny – mówi Henryk Koźlewicz z KP PSP Chojnice.

Strażacy ponownie apelują: Nie wchodźmy na lód, bo może dojść do tragedii!   |  fot. KPPSP Chojnice

Wspomniany 22-letni wędkarz z Czernicy przejeżdżał rowerem przez jezioro Dybrzyk. W pewnym momencie (ok. 200 metrów od brzegu) załamał się pod nim lód. Mężczyzna wraz z jednośladem i sprzętem do wędkowania wpadł do wody. Na szczęście w tym miejscu akwen nie był głęboki – ok. 1,7m, dlatego wędkarz o własnych siłach wydostał się na brzeg.

Wezwani na miejsce strażacy i policja zastali mieszkańca Czernicy niedaleko, w domu, gdzie podwiózł go znajdujący się prywatnie w pobliżu strażak ochotnik z OSP w Brusach. Działania druhów ograniczyły się do wydobycia roweru i sprzętu wędkarskiego z przerębli. - Mężczyzna tłumaczył, że dosłownie dzień wcześniej można było przejechać właśnie tą trasą przez jezioro. Jak widać warunki zmieniają się z dnia na dzień, dlatego bądźmy ostrożni i po prostu nie wchodźmy na zamarznięte akweny – apeluje Henryk Koźlewicz.

W akcji brały udział zastępy: JRG Chojnice, JRG Kościerzyna (SRW) Ochotnicza Straż Pożarna w Brusach - OSP Brusy, OSP Męcikał.

(red) Fot. KPPSP Chojnice