„Jak wyglądało odśnieżanie i dlaczego było tak fatalnie?”

Takie pytanie na początku sesji rady powiatu chojnickiego (25.02) zadał przewodniczący klubu PiS Wojciech Rolbiecki. Szczegółowej odpowiedzi radny nie otrzymał. Pytanie z tezą jednak przyczyniło się do scysji między opozycyjnymi radnymi a starostą.

Umowy Starostwa Powiatowego w Chojnicach z firmami odśnieżającymi drogi i chodniki obowiązują do 31 marca.   |  fot. ilustrac./A. Zajkowska

Posiedzenia radnych powiatowych zazwyczaj przebiegają burzliwie. Tak było i w czwartek. Tym razem atmosfera zagęściła się już w pierwszych minutach sesji. Przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości Wojciech Rolbiecki, poprosił o dodatnie do porządku obrad raportu starosty z przebiegu zimowego utrzymania dróg od 1 stycznia do 25 lutego.

- To ważki temat dotyczący nas wszystkich. Myślę, że każdy z nas radnych miał co najmniej po jednym telefonie od mieszkańców gmin, które nie były odśnieżane. Chcielibyśmy tu usłyszeć, jak wygląda to ze strony zarządu. Szczegółowe informacje, jak wyglądało odśnieżanie i dlaczego tak fatalnie? - pytał.

Zebranie danych wymaga czasu

Starosta Marek Szczepański, zaprotestował przeciw takiej nagłej prośbie o sprawozdanie. - Jeżeli państwo chcieliście otrzymać taką informację, trzeba było wcześniej wystąpić do zarządu żebyśmy ją wcześniej przygotowali. Nikt ad hoc nie odpowie na temat, który toczy się od paru miesięcy, bo przecież zima nie trwa jeden tydzień czy dwa. Trwa praktycznie od listopada. Jeśli chcecie taką informację, my ją oczywiście przygotujemy, ale to wymaga czasu.

- Dlatego proponuję nie stosować takich wrzutek w postaci bardzo szczegółowych informacji już zabarwionych negatywnym podejściem, bo przecież pan radny składając swój wniosek zmiany porządku obrad od razu ocenił, jak wyglądała ta sytuacja. Nie wiem czy chcecie państwo ten punkt omawiać merytorycznie, czy ma to być znowu polityczne bicie piany, bo jeśli pan na samym początku już stawia tezę, że było fatalnie, to po co taki raport? Już sami sobie państwo odpierdzielicie na to pytanie - skomentował włodarz.

Śnieżna zima trwała miesiąc

Radny Rolbiecki z kolei odparł, że złe odśnieżanie powiatowych dróg to nie teza tylko fakty. - Gmina Chojnice musiała nawet odwołać zajęcia szkolne, bo zarówno dzieci jak i kadra nauczycielska nie była w stanie dojechać do szkół. Zima w naszym powiecie, jak i w całej Polsce trwała dokładnie miesiąc. Przez miesiąc mieliśmy opady i mrozy. Od 18 stycznia się zaczęło, a kilka dni temu się skończyło. Także to nie jest kilka miesięcy. Utrudnione warunki dla kierowców, dla mieszkańców, trwały miesiąc i już się skończyły - uzasadniał.

Za co dodatek specjalny?

Do dyskusji włączył się również radny Maciej Jakubowski, który przyznał, że nie rozumie nieprzygotowania w tym temacie. Wytknął włodarzowi, że skoro wicestarosta Mariusz Paluch otrzymuje dodatek specjalny z tytułu nadzorowania tzw. akcji zima, to wszystkie dane winny być klarowne już teraz. - Jeżeli mamy dodatek specjalny w wysokości 4750 zł, który to przydzielony jest m.in. odpowiedzialnemu za sprawowanie nadzoru za odśnieżanie dróg i chodników powiatowych, no to pan wybaczy, ale chyba jesteśmy przygotowani, żeby na ten temat rozmawiać - argumentował.

„Pracownicy merytorycznie odpowiadali ad hoc”

Starosta Marek Szczepański, jeszcze raz podkreślił, że jeśli dany temat potrzebuje analizy, podliczenia kosztów, faktur to w urzędzie nie są w stanie tego zrobić od ręki. - Rozumiem, że pan starosta, albo zarząd nie ma informacji na temat odśnieżania, ale zawsze dobrym zwyczajem na tej sali było, że pracownicy merytorycznie odpowiadali ad hoc na każde pytania. Zawsze byli pod ręką i na ewentualne pytania radnych przygotowani - podnosił z kolei Sławomir Rząska. - Nie chodzi o jakiś bilans, bardzo konkretny, szczegółowy, tylko ogólnie jak ta zima przebiegała. Tak ja rozumiem wnioskodawcę - dodał.

„Zima trwa, przetarg jest, mamy ponad 2 mln zł na odśnieżanie”

Starosta odparł, że w jego ocenie przestawianie sprawozdań w temacie zimowego utrzymania dróg, póki co, mija się z celem, ponieważ zima się nie skończyła. - Jeżeli ktoś chce poznać rzetelną wiedzę na temat tego ile kilometrów dróg zostało odśnieżone, w jaki sposób był przetarg ogłoszony, ile pieniędzy wydaliśmy na ten moment... Przecież nikt nie mówi, że zimy już nie będzie, bo są zapowiedzi, że prawdopodobnie mogą być jeszcze mrozy i temperatury minus 10 stopni w marcu. Także ta informacja teraz będzie bardzo niepełna, nie rzetelna. I wtedy usłyszę państwa głosy „jak pan dyrektor wydziału nie wie ile pieniądz do tej pory wydano?”.

- A no nie wie, bo to trzeba zbilansować, trzeba się do tego przygotować i wtedy można pokazać, jakie prace zostały wykonane, jakie są faktury, ile na dzień dzisiejszy pieniędzy jeszcze zostało na zimę, jakie czynności będziemy dalej podejmować. No chyba, że chcecie państwo skrócone informacje, to tak, zima trwa, przetarg jest, mamy ponad 2 mln zł na odśnieżanie. Do tej pory wydaliśmy prawie 1 mln zł i taka jest sytuacja. Jeśli państwa taka informacja zadowala, to właśnie jej właśnie udzieliłem - skwitował poirytowany starosta.

Sporny wątek zakończyła Stefania Majewska-Kilkowska. Radna odniosła się do przytoczonych przez Wojciecha Rolbieckiego, słów o zamkniętych szkołach podstawowych na terenie gminy Chojnice, przez jeden dzień. - Było to spowodowane intensywnymi opadami śniegu. Praktycznie padało całą dobę - przypomniała. Ostatecznie wniosek o dodatnie do porządku obrad punktu o raporcie z przebiegu zimowego utrzymania dróg przepadł, 11 na 19 radnych zagłosowało za nie omawianiem tego tematu.

Anna Zajkowska