
Sprawa dotyczy obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. Ten pomysł Studziński przedstawił podczas debaty z Mirosławem Janowskim z członkami Fundacji im. Marcina Fuhrmana. Potem już formalnie skierował go do rady miejskiej. Sprawą miały zająć się poszczególne komisje. I istotnie zajęły się, ale bez obecności zainteresowanego, a co gorsza - z negatywnymi opiniami. Czy zatem pomysł jest skazany na porażkę?
O tym Jacek Studziński w relacji video.
(ro)
odpowiedz