Idzie nowe w SM

Jak wcześniej nowe władze Spółdzielni Mieszkaniowej zapowiadały, przyszedł czas na ostrą waloryzację stawek czynszów w lokalach użytkowych.

Ogłoszenie w jednym z budynków chojnickiej SM.   |  fot. (je)

Z komentarzy, które ukazywały się w różnych miejscach, można odnieść wrażenie, że najemcy liczyli się ze sporą podwyżką. Ale jednak jej skala chyba wszystkich zaskoczyła, włącznie z ratuszem. Zdarzały się nawet sześciokrotne podwyżki stawki z 5 zł do 30 zł za 1 m2, co spotkało filię biblioteki miejskiej w „blaszaku”. Dlatego wnioskuję o to, aby burmistrz zadeklarował pomoc nie tylko w załatwieniu mieszkań zastępczych dla wyeksmitowanych byłych spółdzielców (zresztą prawo i tak tego wymaga, o ile jest taki wyrok sądu), ale i w znalezieniu nowych lokalizacji dla firm, które rozważają ewakuację z zasobów spółdzielczych. Mieliśmy już zobowiązanie włodarza wobec właściciela lokalu, że znajdzie kogoś na miejsce dopalaczy.com, może teraz czas na gest wobec użytkowników (jeszcze…) spółdzielczych lokali użytkowych? Jaki będzie finał tego zawirowania czynszowego, dowiemy się w grudniu. W każdym bądź razie póki co, prawo nie przewiduje jeszcze dla tego rodzaju najemców swoistego dodatku „mieszkaniowego”…

  Nie mają też lekko członkowie spółdzielni, którzy zajmują zasoby mieszkaniowe. Co prawda od niedawna nie muszą uiszczać opłaty za balkon czy loggię, ale zarząd SM znalazł nowy sposób na zmotywowanie dłużników do terminowego opłacania rachunku za swój lokal. Twórczo rozwinął pomysł poprzedników, którzy polecali umieszczać na tablicach ogłoszeń informacji o stanie zadłużenia na dany dzień całego domu oraz konkretnej klatki. Nowy zarząd poszedł krok dalej, gdyż od niedawna dodatkowo są one uszczegółowione na poziom poszczególnych kondygnacji. Nie jestem prawnikiem, ale po lekturze artykułu z „Rzeczpospolitej” z 26.01.2009 pt. „Lista dłużników w gablocie” oraz ustawy o ochronie danych osobowych zaczynam podejrzewać, że władze chojnickiej SM posunęły się za daleko. Na przykład w art. 6 ust.1 wspomnianej ustawy zapisano, że „W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej.” W kolejnym punkcie stwierdzono,  że „Osobą możliwą do zidentyfikowania jest osoba, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio (…).” Według Agnieszki Wermińskiej - Pelc z kancelarii prawniczej „Magnusson”: „Za zakazane należy uznać zatem także wywieszanie list, w których podawany jest stan zadłużenia poszczególnych lokali lub pięter, gdyż taki sposób podania informacji do publicznej wiadomości umożliwia pośrednio ustalenie tożsamości dłużnika.” Cytat za „Rzeczpospolitą”. Rozumiem, że poziom zadłużenia SM jest zatrważający, ale ta metoda dyscyplinowania spółdzielców może odbić się czkawką.

(je)