
Aktorami są zarówno członkowie wspólnoty, jak i ludzie spoza niej. - Wynagrodźcie brawami ich pracę, nad tym spektaklem pracowali tydzień - zachęcał Paweł Nowakowski. Efekty? Całkiem okazałe, widowisko trafiało do sumień, tym bardziej, że przedstawiono w nim sytuacje z codziennego życia a nie jakieś wydumane historie.
Mógł też zdumiewać rozmach widowiska - wykorzystano w nim ciekawe efekty świetlne, zastosowano multimedialne techniki. Na świecie ten spektakl widziały już miliony osób. Ilu z nich dokonało refleksji nad swym życiem? Któż to wie, chyba tylko oni sami.
(ro)