Diabły za burtą Pucharu Polski

Dwa zespoły z Futsal Ekstraklasy odpadły w 1/16 Pucharu Polski. Niestety, oba zespoły to drużyny z Pomorza, w tym chojnicki Red Devils, który uległ drużynie z II ligi. Diabły potraktowały mecz 1/16 Pucharu Polski bardzo ulgowo.

Na 1/16 zakończyła się przygoda Red Devils z rozgrywkami Pucharu Polski.   |  fot. (olo)

Lepsi od chojniczan okazali się drugoligowcy z Grupa CRB Mrówka Mosina, w składzie których zagrali dobrze znani w Chojnicach bracia Pieczyńscy. Ostatecznie gospodarze pokonali drużynę Czerwonych Diabłów 5:3. Chojnicki zespół na mecz pojechał tylko w siedmioosobowym składzie: Sebastian Kartuszyński, Łukasz Sobański, Przemysław Laskowski, Vitaliy Kolesnik, Dominik Laskowski, Damian Mazurkiewicz, Kacper Ginter.

Teraz Czerwone Diabły mogą skupić się na grze w lidze... Z rozgrywkami Pucharu Polski pożegnał się też gdański AZS UG. Mecze 1/8 finału zaplanowano na 16-17 lutego.

Tekst i fot. (olo)

Zapisz

  1. 29 stycznia 2019  21:25   To wina Pani prezes jak ... (1)   Ananas

    To wina Pani prezes jak można wyjechać na puchar tylko z kilkoma zawodnikami przecież każdy mecz to trening przed liga i kolejne zgranie zespołu szkoda ze prezes zna się na słuchaniu osób trzecich

    3
    0
    Pokaż/ukryj odpowiedzi
    Odpowiedz
    • 1 lutego 2019  10:30   odp   Marcin Synoradzki

      Jak można pisać tak debilne komentarze, kiedy nie zna się sytuacji kadrowej. Nowy zawodnik Sebastian Bieliński nie mógł zagrać, bo już wystąpił w HPP w barwach poprzedniego klubu, Dragona Bojano. Kilku zawodników miało urazy, które wykluczały ich z gry, dwóch innych miało infekcję wirusową, Nowy Portugalczyk Miguel czeka na certyfikat z poprzedniego klubu, Mączkowski i Patryk Laskowski nadal leczą długotrwałe kontuzje. Wiedząc o tym, w tygodniu przed meczem wysłaliśmy wniosek o rejestrację kilku zawodników drużyny U-20, ale procedury rejestracyjne trwają kilka dni i nie byli zgłoszeni do rozgrywek w dniu meczu (nastąpiło to dopiero we wtorek). Do Mosiny pojechało 7 zawodników, którzy w tym dniu byli zdrowi i mogli wziąć udział w meczu. To nie są rozgrywki podwórkowe, że weźmiemy zawodnika z trawy, który sobie pojedzie na mecz. Na przyszłość jak się ma pytania, można wysłać do klubu mail albo zadzwonić, a udzielimy informacji na dany temat.

      1
      0