„Czekam na pytania spółdzielców”

Damian Pilacki jest aktualnie inspektorem w Wydziale Organizacyjnym chojnickiego UM. Zajmuje się w nim kontrolą postępowań administracyjnych. 11 maja odpowiedział na pytania portalu.

Damian Pilacki podczas pracy w Urzędzie Miejskim.   |  fot. (je)

Czy to prawda, że złożył Pan rezygnację z członkostwa w Radzie Nadzorczej Centrum Park Chojnice?

- To nieprawda. Po prostu Radzie Nadzorczej skończyła się trzyletnia kadencja. Wkrótce burmistrz, jako Zgromadzenie Wspólników, powoła nowy skład. Moja prawie 6 - letnia działalność w Radzie związana była głównie z ekonomiczną analizą wyniku finansowego Spółki. Jako Rada Nadzorcza byliśmy nie raz krytykowani przez niektórych członków Rady Miejskiej za brak obiektywizmu, ponieważ Rada składała się z pracowników ratusza. W kontekście tych krytycznych uwag, myślę, że zasadne byłoby, aby w kolejnej kadencji do Rady Nadzorczej weszły również osoby spoza Urzędu Miejskiego.

Poproszę o ocenę działalności tej Rady Nadzorczej.

- Ta podmiot w zasadniczy sposób różni się od pozostałych spółek komunalnych. To, czym zajmuje się Park Wodny, to wypełnienie niszy w zagospodarowaniu czasu wolnego mieszkańcom Chojnic i okolicy. Spółka zaspokaja potrzeby, które nie są potrzebami pierwszoplanowymi, bo przecież rozrywka nie może konkurować z potrzebami lokalowymi, czy np. dostarczaniem wody, bez której nikt z nas nie wyobraża sobie życia. W związku z tym zarząd musi wkładać wiele pracy, aby uzyskać dobry wynik finansowy, z kolei Rada musi takie działania umieć obiektywnie ocenić.

Jak układała się współpraca RN z Zarządem?

- Jeśli ktoś myśli, że polegała ona na wzajemnym poklepywaniu się po plecach, to się myli. Rozmowy były rzeczowe i konkretne. Gdy pojawiały się zastrzeżenia, to od razu zgłaszane były Zarządowi i Zgromadzeniu Wspólników. Na pewno nie była to praca lekka, łatwa i przyjemna, ale przecież kontrola i nadzór do takich nigdy nie należały.

W miniony piątek (7.05.) był Pan jednym z uczestników spółdzielczego zebrania w „blaszaku”. Czy wtedy padły słowa, których obecnie by Pan nie użył?

- Nie żałuję żadnego słowa, które tam wypowiedziałem. Pod każdym moim słowem mogę się podpisać. Jedyne, czego mogę żałować, to atmosfery, w której spotkanie się zakończyło. Argumenty i polemika to jedno, natomiast pomówienia i insynuacje ze strony obecnego zarządu, to drugie.

Pod koniec czerwca planowane jest Walne Zgromadzenie SM. Jakie plany ma Damian Pilacki w związku z tym wydarzeniem?

- Siłą rzeczy jestem odpowiedzialny za to, co wydarzyło się w 2009 roku. Na tym spotkaniu będzie poddane pod głosowanie sprawozdanie Zarządu za tamten rok. W ten sposób będzie oceniana także moja prawie półroczna praca na stanowisku prezesa. Jestem żywotnie zainteresowany tym, jak spółdzielcy ocenią to, co udało się zrobić, jak i tego, czego niestety zrobić się nie udało. Każdy chyba już zauważył, że między zarządem, w którym byłem prezesem, a Radą Nadzorczą, dochodziło do sporych tarć. Moim zdaniem część członków RN mija się z powołaniem. Po prostu brak im nie tylko kwalifikacji do tego, aby zasiadać w Radzie, ale przede wszystkim odpowiedzialności, która nierozerwalnie wiąże się z przypisaną władzą. Jestem otwarty na pytania spółdzielców, które dotyczyć będą roku 2009. Może np. padną pytania, co prezes chciał zrobić i dlaczego pewne postulaty nie zostały zrealizowane. Poza tym zamierzam zapoznać się z gotowym sprawozdaniem przygotowanym przez obecny zarząd. Prawo do tego ma każdy spółdzielca. W związku z tym na pewno odwiedzę siedzibę SM, przejrzę sprawozdanie i jeżeli będą tam jakieś niejasności, to się do nich odniosę.

Rozmawiał (je)

Zapisz

  1. 30 maja 2010  19:53   Kowalik chętnie poFrymarczy ...   anonim

    Kowalik chętnie poFrymarczy z Pestką

    0
    0
    Odpowiedz
  2. 25 maja 2010  22:25   buziaki   anonim

    buziaki

    0
    0
    Odpowiedz
  3. 18 maja 2010  19:20   Czasami trzeba zrobic jeden ...   anonim

    Czasami trzeba zrobic jeden krok do tyłu, zeby zrobic 2 kroki do przodu.

    0
    0
    Odpowiedz
  4. 14 maja 2010  20:58   Prawdopodobnie,jeden z ... (1)   Ciekawski

    Prawdopodobnie,jeden z zarzutów wobec Pilackiego to,honorowe niepobieranie tzw.kilometrówki,pomimo tego,że w razie potrzeby używał prywatnego samochodu.Jestem ciekawy,czy ten dodatek pobterają p.Szczęsny i p.Frymark.Kilka razy dziennie przechodzę obok"blaszaka",ale nigdy nie widziałem samochodów tych panów.

    0
    0
    Pokaż/ukryj odpowiedzi
    Odpowiedz
    • 22 maja 2010  00:26   Ciekawe z czego ta ...   Ciekawski inaczej

      Ciekawe z czego ta honorowość wynikała? Może majster od kręcenia kółkiem był kiepski?

      0
      0
  5. 14 maja 2010  07:36   Edukator ma ogromne ...   na szkolenia nigdy nie jest za późno :)

    Edukator ma ogromne zaległości w edukacji. Kurs na członków rad nadzorczych nie obejmuje szkolenia z zakresu prawa spółdzielczego. I potem ludzie się dziwią, że tak kiepsko z zarządem i nadzorem spółdzielni.

    0
    0
    Odpowiedz
  6. 13 maja 2010  23:17   Edukator ...   członek oczywisty prosto z listy

    Gorzej gdy ktoś kończy kurs dla członków rad nadzorczych spółek prawa handlowego i myśląc, że pozjadał wsze rozumy - domaga się szkolenia tych, którzy takich kursów mieć nie muszą ukończonych...

    0
    0
    Odpowiedz
  7. 13 maja 2010  18:51   W obecnych czasach szkolą ... (1)   Doszkalający się z wyższym wykształceniem

    W obecnych czasach szkolą się wszyscy od dyrektora po szeregowego pracownika.Prawdopodobnie "chłopkom roztropkom" z Rady Nadzorczej korony pospadały z głów,kiedy pan Pilacki zaproponował im szkolenie z zakresu prawa spółdzielczego.

    0
    0
    Pokaż/ukryj odpowiedzi
    Odpowiedz
  8. 13 maja 2010  08:27   do piluś   anonim

    Kim jest ten piluś, bo na pewno nie Pilacki.

    0
    0
    Odpowiedz
  9. 13 maja 2010  00:02   do pikuś   piluś

    Jednak rzeczywistość nie daje się oszukać. Prawda jest realna. Jak dębowy stół. Punkowy klasyk zaśpiewał kiedyś: "Głupi ludzie wierzą w głupie bzdury. ...

    0
    0
    Odpowiedz
  10. 12 maja 2010  23:42   Ty chyba jesteś przekłamany ...   pikuś

    Ty chyba jesteś przekłamany albo masz nierówno pod czaszką, co ty za bzdury bez sensu wypisujesz?

    0
    0
    Odpowiedz
  11. 12 maja 2010  23:38   ...   piluś

    komentarz usunięty przez moderatora

    0
    0
    Odpowiedz
  12. 12 maja 2010  22:13   Imieniografia   Znawca

    O... to miło słyszeć Wiesiulku, Agatko, Mireczku bo kiedyś w SM szło tylko Krzyśku, Olku, Ryśku, Natusiu, Maryśko...

    0
    0
    Odpowiedz
  13. 12 maja 2010  22:00   Moim zdaniem,p.Pilacki był ...   obserwator

    Moim zdaniem,p.Pilacki był zbyt mądry i inteligentny.Nie spełniał koncertu życzeń Rady Nadzorczej i nie kłaniał się jej w pas.Dlatego musiał odejść.Teraz mają "pieski na posyłki",które przy okazji dla siebie coś ugryzą i trwa sielanka.

    0
    0
    Odpowiedz
  14. 12 maja 2010  21:07   Do polityka   anonim

    Coś w tym było, bo przed odwołaniem i krótko po wysuwano wobec niego oskarżenia, że zamierza startować w wyborach samorządowych z bliżej nieokreślonego komitetu wyborczego, chociaż on, to było chyba jakoś w październiku, kategorycznie zdementował te pogłoski. Z tego co wiem, to Pilacki należy do największej partii w Polsce, czyli partii ludzi bezpartyjnych. Określanie zaś Mollina mianem polityka, to chyba jakieś nieporozumienie. Sama przynależność do partii nie przesądza od razu, czy ktoś się nadaje na polityka, czy też nie. Mollina można bardziej określić mianem społecznika, samorządowca, ale nie polityka. Na to miano niestety trzeba sobie zasłużyć.

    0
    0
    Odpowiedz
  15. 12 maja 2010  20:06   Czy to prawda p.Pilacki,że ...   Polityk

    Czy to prawda p.Pilacki,że jednym z powodów pana odwołania,było oskarżenie pana o przynależność do bliżej nie określonej parti politycznej,a tym samym stał się pan konkurentem dla ;polityka;p.Mollina?

    0
    0
    Odpowiedz
  16. 12 maja 2010  18:13   Dura lex, sed lex   anonim

    Dura lex, sed lex gość bez aplikacji wpisał.

    0
    0
    Odpowiedz
  17. 12 maja 2010  17:37   propria causa   iudex inhabilis

    Nemo est iudex in propria causa... No tak, aby w ogóle być sędzią trzeba skończyć aplikację... To fakt, że ciężko by było być śędzią we własnej sprawie. Ale Pana już co niektórzy ocenili...

    0
    0
    Odpowiedz
  18. 12 maja 2010  13:58   Szkoda rozmawiać o was ...   anonim

    Szkoda rozmawiać o was spółdzielcy, boście nawet z nazwy nimi nie jestescie, nie macie pojęcia o zasadach dzialania takiego podmiotu, bo w przeciwnym razie nie dalibyście się zwodzic.

    0
    0
    Odpowiedz
  19. 12 maja 2010  13:27   Mnie też ciary przechodzą, ...   ewa

    Mnie też ciary przechodzą, bo on może odsunąć Molina od władzy.

    0
    0
    Odpowiedz
  20. 12 maja 2010  12:28   jak go widze   adam

    to niedobrze mi sie robi,byl i jest tak nieprzyjemny dla petentów,jakby pracowal za kare.

    0
    0
    Odpowiedz
  21. 12 maja 2010  10:40   To powiedz panie... (2)   no.1

    Panie Jacku to wytłumacz skąd się biorą pieniądze na wynagrodzenia dla urzędników? Z zysku uzyskanego przez UM? buahahaha

    0
    0
    Pokaż/ukryj odpowiedzi
    Odpowiedz
    • 12 maja 2010  14:16   LOL   no.1

      Gratuluje czytania ze zrozumieniem.

      0
      0
    • 12 maja 2010  10:55   a od kiedy urząd działa na ...   anonim

      a od kiedy urząd działa na zasadch podmiotu, który ma wykazać zysk? buahahaha

      0
      0
  22. 12 maja 2010  10:23   Ja cie kręce, jak prawy się ...   Jacek Sz.

    Ja cie kręce, jak prawy się znalazł, a jakie ty podatniku pieniądze na te podatki dajesz, pochwal się a wtedy można powiedzieć ze za twoje, mogę się założyć ze nawet dwa zlote do jego pensji nie dokładasz! ale za to wyświechtanym sloganem posługujesz się znakomicie, lecz osmiesza to ciebie.

    0
    0
    Odpowiedz
  23. 12 maja 2010  10:20   Mam nadzieję,że p Pilacki ...   Marek P

    Mam nadzieję,że p Pilacki na pytania reportera odpowiadał poza godzinami pracy w urzędzie i nie w miejscu pracy.Ten facet tam pracuje za MOJE pieniadze jako podatnika i sobie tego nie życze.Burmistrzu zainteresuj sie tym.

    0
    0
    Odpowiedz