Co z tym chlebem?

Kiedy kilka miesięcy temu stwierdziłam u siebie nietolerancję na białka pszeniczne (inne niż gluten) oraz drożdże – zaczęły się moje problemy z zakupem pieczywa.

Czy opłaci się oszczędzać na chlebie? Nie, bo bardziej nas nasyci jedna kromka dobrego chleba żytniego niż dwie pajdy pszennej "wydmuszki”   |  fot. womanaroundtown.com

Okazało się, że znaleźć w naszych sklepach chleb bez dodatku mąki pszennej i tylko na naturalnym zakwasie, to … niczym trafienie „szóstki” w lotto! Uznałam wtedy, że ideałem byłby odpowiedni chleb wypiekany samodzielnie, ale przy tak wielkim asortymencie pieczywa, jaki spotykamy na półkach sklepowych – uwierzyłam też, że mam prawo liczyć na trafienie wyżej wspomnianej „szóstki” ! Niestety !

Przede wszystkim na moje pytanie: czy chleb, np. oferowany jako „żytni”, zawiera mąkę pszenną ? – na ogół nie otrzymywałam wyczerpującej odpowiedzi. Panie „zza lady” po prostu nie potrafiły mi na to pytanie odpowiedzieć. Czasem tylko dowiadywałam się, że i owszem … trochę mąki pszennej w nim jest. Taki chleb oczywiście od razu przestawał mnie interesować.

A ponieważ jestem dość uparta i dociekliwa nadal „spacerowałam” po miejscowych sklepach w poszukiwaniu interesującego mnie chleba. No i udało się ! Najbardziej bliski ideału okazał się chleb ziarnisto - nasienny „Natura”, wypiekany przez piekarnię T. Brunki. Zawiera jedynie 5% mąki (wg rekomendacji producenta: żytniej), bogatą kompozycję ziaren i nasion oraz (co dla mnie niezwykle ważne) naturalny kwas, a nie drożdże. Ten chleb jest tak sycący, że jednorazowo nie da się go zjeść więcej niż dwie kromeczki. Nie ukrywam, że nie jest on tani, bo mały bochenek (ok. 12. kromek) kosztuje 6,50 zł.

A przy okazji …

Przy okazji poszukiwań chleba bez pszenicy, zetknęłam się z chlebem o tzw. niskim indeksie glikemicznym (IG), oferowanym diabetykom. I to było moje kolejne rozczarowanie. Kiedyś już pisałam na temat takiego chleba i tłumaczyłam dlaczego nie zawsze jest on zalecany osobom chorującym na cukrzycę.

Po raz kolejny powtarzam: chleb o niskim indeksie glikemicznym nie może mieć miękkiej konsystencji, bo takowa świadczy m.in. o niewielkiej zawartości błonnika ! Jeśli dla przykładu w 100g takiego chleba (ok. 3-4 kromkach) znajduje się 3,8 g błonnika (o tym informuje producent), to na pewno nie jest to chleb o niskim IG !

Ażeby się o tym przekonać wystarczy, po zjedzeniu kanapki z takim chlebem (z dodatkiem np. masła i wędliny), mierzyć poziom glukozy co 15 minut (oczywiście przed zjedzeniem „eksperymentalnej” kanapki należy zmierzyć tzw. wyjściowy poziom glukozy). Przekonamy się wtedy, jak szybko i jak wysoko wzrasta poziom glukozy we krwi.

Dla porównania warto podobny „eksperyment” zrobić z innym pieczywem, np. chlebem ziarnisto-nasiennym „Natura”. Gwarantuję, że poziom glukozy będzie wzrastał dużo wolniej i niżej ! I okaże się, że to tak naprawdę jest chleb o niskim indeksie glikemicznym !

Sabina Budkiewicz

Zapisz

  1. 19 lutego 2015  18:35   dziwne   isi

    autorka wedrowala w poszukiwaniu chleba po calych Chojnicach a nie trafila do jednej z najstarszych o ile nie najstarszej piekarni T,Guentzel?I tam raczej na pewno znalazlaby poszukiwany chleb

    0
    0
    Odpowiedz
  2. 13 sierpnia 2014  14:10   do autorki artykułu (1)   A>K>

    Czy próbowała Pani chleb razowy z piekarni G€ntzel ( nie wiem czy nie popełniłam błędu w pisowni, jeśli tak to przepraszam)?

    0
    0
    Pokaż/ukryj odpowiedzi
    Odpowiedz
    • 12 września 2014  20:16   Próbowałam i ... nie tylko   Sabina Budkiewicz

      Przepraszam, ale z braku czasu dawno już nie zaglądałam na stronkę. Dlatego odpowiadam dopiero dziś: chleb razowy z piekarni Pana Guentzla jest doskonały - to prawdziwy "razowiec" ! Zawsze, kiedy bywam w okolicach sklepów p. Guentzla kupuję nie tylko ten chleb, ale także zwykłe bułki - są wspaniałe ! Kupuję większą ich ilość (na ogół 15 sztuk) i ... zamrażam. Zawsze przy okazji mówię też personelowi, że firma powinna otworzyć swój sklep w okolicach osiedli Spółdzielni Mieszkaniowej (np. ulicy Jana Pawła II - gdzie mieszkam), bo niestety ich firmowe sklepy nie są mi ... po drodze. I nad tym ubolewam !

      0
      0
  3. 10 sierpnia 2014  06:47   jakiej reklamy?   anonim

    jakiej reklamy?

    0
    0
    Odpowiedz
  4. 9 sierpnia 2014  22:49   Reklama (1)   Paweł

    Sponsorem reklamy jest piekarnia Pana Tadeusza Brunki.

    0
    0
    Pokaż/ukryj odpowiedzi
    Odpowiedz
    • 11 sierpnia 2014  09:20   Reklama ?   Sabina Budkiewicz

      Tak się składa, że nie znam Pana Tadeusza Brunki ani on prawdopodobnie nie zna mnie ! Napisałam o chlebie "Natura" , bo to rzeczywiście chleb inny niż cały szereg "dmuchawców" najczęściej nam oferowanych.

      0
      0