
- W jednym czasie z pracy w zarządzie klubu zrezygnowało aż trzech członków. Powinniśmy się zastanowić, czy jest to sygnał, że w klubie dzieje się coś złego i może powinniśmy zaprosić prezesa klubu lub tych członków i zapytać, co się stało. Może to jest tylko zbieg okoliczności, ale dajemy sporo pieniędzy na klub i powinniśmy wiedzieć, jeśli dzieje się coś złego – mówi Dariusz Szczepański.
Zapytaliśmy radnego, dlaczego tak martwi się o sytuację w klubie i jak chciałby ją rozwiązać? - Gdy rezygnuje jedna osoba, to w porządku, gdy dwie to już zapala się światełko, a przy trzech tym bardziej. Pytają mnie chojniczanie, czy wiem, co się dzieje w klubie, bo czytają w mediach, że nagle rezygnuje trzech członków zarządu. Może to naprawdę zbieg okoliczności, ale jeśli nie, to jest sygnał dla nas, że musimy się zainteresować – mówi Szczepański.
W wolnej dyskusji radny Bogdan Kuffel stwierdził, że to wewnętrzna sprawa stowarzyszenia. Przewodniczący komisji sportu i kultury Andrzej Mielke ma jednak dowiedzieć się u źródła, a więc u prezesa Macieja Polasika, czy są jakieś powody do zaniepokojenia. Próbowaliśmy dowiedzieć się u kilku osób, czy odejście członków zarządu ma jakieś inne podstawy. - Nie, nie doszukiwałbym się w tej rezygnacji jakiś konfliktów. To zbieg okoliczności. Tadeusz Stencel przed odejściem wspomógł jeszcze finansowo pierwszą drużynę i to znaczącą kwotą, więc nie ma żadnej wewnętrznej wojenki – mówi nam jedna z osób blisko związana z klubem.
Potwierdzają to tez inne osoby, które „po cichu” podpytaliśmy. - Wiadomo, że różnica zdań jest, ale ostateczne słowo należy do prezesów, którzy załatwiają dla klubu najwięcej sponsorów i mają decydujące zdanie na temat prowadzonej polityki klubu. Jednak nie ma żadnej kłótni między obecnym zarządem, a tymi, którzy odeszli – dowiedzieliśmy się.
Nasi rozmówcy podkreślali coraz lepszą współpracę członków zarządu, którzy mają jeden cel – awans do I ligi. Obecnych i byłych członków zarządu cieszy jednak prowadzona w klubie polityka z grupami młodzieżowymi. - To naprawdę zmierza w dobrym kierunku. Wprowadzone zmiany, więcej treningów, nowy koordynator grup młodzieżowych, którzy angażuje się w pracę, dają powody do pozytywnego myślenia i mam nadzieję, że za kilka lat przyniosą spodziewane efekty, a więc chojniczan w pierwszej drużynie Chojniczanki – mówi nasz rozmówca. Być może nowych członków zarządu poznamy na początku marca, gdy odbędzie się zebranie sprawozdawcze Chojniczanki.
(olo)
odpowiedz