
Nic zatem dziwnego, że widownia pękała w szwach. Koncert rozpoczął chór Consono z parafii Matki Bożej Królowej Polski, potem kolejno darzone estymą Lutnia i Astry, wywoływany niemalże na bis chór Cantabile i na finał niespodzianka - po raz pierwszy przełamano konwencję koncertu zapraszając zespół folklorystyczny Krebane. I był to pomysł trafiony - ta odmiana dobrze została odebrana przez widzów.
(ro)
odpowiedz