
Zabiegi o jej otwarcie rozpoczęły się przed rokiem, kiedy to do władz uczelni został wysłany list intencyjny, który podpisali lokalni włodarze oraz prezes Mariusz Paluch. Argumentowali w nim, że mamy w Chojnicach i Charzykowych odpowiednią bazę, jak hale widowiskowo – sportowe, port jachtowy, Park Wodny, stadion z bieżnią tartanową. Okazało się później, że gdańszczanom bardzo spodobały się też trasy biegowe w Lasku Miejskim. Teoria byłaby przekazywana w małej sali sportowej, do której wstawiono by stoły, krzesełka i sprzęt multimedialny. Będzie możliwość wykorzystania sal w pobliskim Gimnazjum nr 1. Wymienione miejsca były sprawdzane przez władze gdańskiej uczelni podczas niezapowiedzianej wizyty. Nie tylko Chojnice zabiegały o utworzenie filii gdańskiej AWF. Podobne plany miały m.in. Olsztyn, Słupsk i Koszalin. Wrażenia uzyskane podczas rekonesansu w Chojnicach musiały być bardzo pozytywne, skoro podczas głosowania w Senacie tej uczelni, wniosek o uruchomienie oddziału w Chojnicach poparło 29 senatorów, przy 1 głosie wstrzymującym się.
Mariusz Paluch planuje w najbliższym czasie wysłać w teren ankieterów. W promieniu ok. 70 km od Chojnic mieliby oni przebadać 50 tys. gospodarstw domowych. Ma nadzieję, że uzyska ok. 400 deklaracji osób, które chciałyby rozpocząć studia zaoczne na kierunku „kultura fizyczna”. Liczy na to, że przełoży się ta liczba na conajmniej 100 studentów. Będą oni mogli podnieść swe kwalifikacje, bądź uzyskać nowe, np. trenera lekkiej atletyki. Wkrótce ma być powołany dyrektor oddziału, który ma zająć się kwestiami organizacyjnymi. Większość kadry prowadzącej ćwiczenia pochodziłaby z naszego regionu. Mariusz Paluch cieszy się też z faktu, że 70% zajęć praktycznych będzie prowadzona na basenie. Cena za jeden semestr nie jest jeszcze ustalona, ale na pewno będzie niższa, niż w Gdańsku. Dodatkową motywacją do podjęcia tych studiów w Chojnicach ma być to, że będą mniejsze koszty dojazdu i noclegów.
(je)
odpowiedz